Adam_Cieslar_fotoSkraba_Pawel

Tylko Szczepan Kupczak i Paweł Słowiok zdołali zakwalifikować się do sobotniego konkursu w ramach kolejnego weekendu z PŚ w kombinacji norweskiej, tym razem goszczonego przez austriackie Ramsau. Sztuka ta nie udała się doświadczonemu Adamowi Cieślarowi, który sobotnie zawody obejrzy przed telewizorem, trzymając kciuki za kolegów.

 

Najsolidniej w serii kwalifikacyjnej spisał się tradycyjnie Szczepan Kupczak, osiągając 89,5 metra przy nieznacznym wietrze pod narty, co umożliwiło zajęcie 25. pozycji. Gdyby wyniki rundy prowizorycznej uznać za wiążące, Polak traciłby do lidera 62 sekundy, a nad 30. Francoisem Braudem miałby tylko 3 sekundy przewagi. Jako 46. na liście wyników pojawił się Paweł Słowiok, lądując na 87. metrze. Polakowi pomagał wiatr o sile ponad meta na sekundę pod narty. Niestety w ślady swoich kolegów nie poszedł Adam Cieślar, któremu nie pomogły treningi zaordynowane przez trenera w przerwie od rywalizacji. Kombinator z Istebnej uzyskał skromny wynik w postaci odległości 81,5 metra i został sklasyfikowany dopiero na 56. pozycji. Do awansu zbrakło sporo, bo aż 13 punktów.

 

Na czele rundy PCR znalazł się Norweg Joergen Graabak, a tuż za nim ex aequo sklasyfikowani zostali  się Jarl Magnus Riiber i młodziutki Niemiec Luis Lehnert.. Starszy z Wikingów wykorzystał świetne warunki i poszybował aż na 98. metr, ale pokerowa zagrywka Riibera w postaci obniżonej o dwie pozycje, 14. belki, dała mu drugi wynik (93,5 metra). Niespełna 18-letni reprezentant naszych zachodnich sąsiadów osiągnął 97 metrów z 16. belki.

 

WYNIKI PCR

 

Jutrzejsza seria skoków na obiekcie HS-98 zaplanowana jest na godzinę  11.00. O 14.00 wystartuje bieg na 10 kilometrów.   

  

KaEn

fot. Paweł Skaraba