KN_kadra_foto_PZN

Pod znakiem zaciętej rywalziacji między Norwegami a Niemcami stał pierwszy druzyżnowy konkurs kombinatorów norweskich w ramach weekendu z PŚ w Lilelhammer. Ostatecznie jako pierwsi linię mety przekroczyli gospodarze. W historycznym występie polska czwórka w składzie Cieślar, Twardosz, Kupczak i Słowiok zajęła 10. miejsce.

 

Po skokach prowadzili Norwegowie w składzie Joergen Graabak, Jarl Magnus Riiber, Jan Schmid i Espen Andersen. Najdalej poszybował ten drugi – na odległość 102,5 metra. Drugą notę w ekipie Wikingów uzyskał Graabak, lądując na 97. metrze, a trzecią Andersen (98 metrów). Najsłabiej wypadł Jan Schmid – z 10. belki osiągnął 93,5 metra. Na drugim miejscu ze stratą 46 sekund plasowali się Niemcy. Identyczną odległość 95 metrów osiągnęło trzech reprezentantów – Vinzenz Geiger, Eric Frenzel i Johannes Rydzek. 6 metrów bliżej wylądował Fabian Riessle. Na wirtualnym podium utrzymywali się też Japończycy, wśród których brylował Akito Watabe z 99-metrową odległością. Za linią 90. metra lądowali także Go Yamamoto i Taihei Kato. Strata zawodników z Kraju Kwitnącej Wiśni do Niemców była minimalna i wynosiła tylko 4 sekundy, ale zważywszy na świetną dyspozycję biegową tych drugich, trudno było spodziewać się, by Japończycy ich wyprzedzili.

 

Na czwartym miejscu na półmetku znajdowali się Feancuzi, na piątym Austriacy. Czołową ósemkę po zdyskwalifikowaniu jednego ze Słoweńców zamknęli Polacy. Najdalej z nich lądował Szczepan Kupczak – skacząc z 11. belki uzyskał 93,5 metra, mając dość silny wiatr w plecy. Na fatalne warunki trafił Paweł Twardosz, co przełożyło się na jedynie 77-metrowy skok. Tylko nieznacznie lepiej poradził sobie Adam Cieślar (82,5 metra), a 89,5 metra zapisał na swoim koncie Słowiok. Do siódmych Czechów Polacy tracili 28 sekund, a do liderów 2 minuty i 22 sekundy.

 

WYNIKI SERII SKOKÓW

LISTA STARTOWA BIEGU

 

Na pierwszym okrążeniu u Norwegów biegł Schmid, a u Niemców Frenzel, który odrobił na 2,5 km 10 sekund. Na trzecim miejscu biegł Kato, tracąc kolejne cenne sekundy w porównaniu do straty na starcie. Czwarte miejsce utrzymał dla Francuzów Braud, zbliżając się do rywali. Na piątą lokatę przesunęli się Finowie, wyprzedzając Austriaków. U Polaków na pierwszej zmianie biegł Adam Cieślar, ścigając się razem z Amerykanami (Taylor Fletcher) i Rosjanami. Po pierwszym kółko był na 9. lokacie, na tym samym miejscu utrzymał się, kończąc swoją zmianę, a zostawiając z tyłu Rosjan. Kombinator z Istebnej utrzymał szybkie tempo Amerykanów, jednak można było się obawiać wyniku debiutanta w zawodach najwyższej rangi Pawła Twarsosza.

 

Druga zmiana to rywalizacja na czele stawki Johannesa Rydzeka z Espenem Andersenem.  U Japończyków ruszył Go Yamamoto, którzy musiał odrabiać straty do Francuzów, ponieważ Braud wyprzedził na trasie Taikhei Kato. Rydzek najpierw odrobił 6 sekund, przyspieszali także Finowie. Gratulacje należały się Pawłowi Twardoszowi – 19-latek przesunął się na 8. pozycję i utrzymywał wynik wypracowany przez starszego kolegę. W połowie dystansu strata Niemców do Norwegów wynosiła już tylko 21,8 sekundy. Na kolejnych 800 metrach Rydzek zbliżał się z zawrotną prędkością – odrobił 9 sekund i już widział plecy Andersena. Na trzecim miejscu wciąż biegli Feancuzi, a na czwartym Austriacy. Niestety osłabł Paweł Twardosz, Amerykanie wyprzedzili Polaków z przewagą pół minuty.

 

W ślady swoich starszych kolegów poszedł Vinzenz Geiger – ruszał ze stratą 17 sekund do Norwegów, a już po pierwszym kółku było ich tylko niespełna 3. Na kolejnych metrach Niemiec dobiegł do Riibera, który sprawiał wrażenie, jakby oszczędzał siły na kolejne podbiegi, by tam nieco zyskać. Na drugim okrążeniu Riiber dał się wyprzedzić, ale dalej deptał po piętach Niemca – na stadionie obaj ruszyli i to zawodnik gospodarzy wysunął się na prowadzenie. Jako trzeci w biało-czerwonej ekipie startował Szczepan Kupczak, najpierw zyskał 10 sekund do Bene Berenda z USA, ale doganiali nas Włosi.

 

Ostatnie 5 kilometrów to starcie między Joergenem Graabakiem a Fabianem Riessle. Daleko, bo 30 sekund, za wspomnianą dwójką biegli Finowie (Hirvonen), Japończycy (Watabe) i Francuzi (Lamy Chappuis). Polacy wyprzedzeni przez reprezentantów Italii spadli na 10. pozycję, a do Taylora Fletchera tracił 22 sekundy. Riessle i Graabak biegli razem, po pokonaniu 3300 metrów żaden z nich nie kwapił się do ataku. Wyglądało na to, że batalia o triumf i miejsca na podium rozegra się na stadionie, bowiem Niemcowi nie udało się zostawić w tyle Norwega na ostatnim podbiegu. Osatecznie na kilkaset metrów przed metą to Norweg wysunął się na prowadzenie i dołożył soją cegiełkę do zwycięstwa. Trzecie miejsce obronił Jason Lamy Chappuis przed Finami. Polacy zajęli 10. lokatę ze stratą minuty do ósmych Czechów.

 

WYNIKI LIVE

 

KaEn

fot. PZN