Rydzek_Johannes_fot_FIS

Jak  nie było mocnych na Erica Frenzela, tak teraz nie ma na Johannesa Rydzeka, który wprawdzie minimalnie, ale jednak pokonuje ostatnio swojego kolegę z drużyny. Dziś wygrał w niemal identycznych okolicznościach, jak wczoraj - na ostatnich metrach - ale dodatkowo zyskał żółtą koszulkę oznaczającą prowadzenie w całym cyklu. 

 

Już w serii skoków Johannes Rydzek pokazał, że dziś będzie się liczył w walce o zwycięstwo i tym samym objęcie prowadzenia w klasyfikacji generalnej cyklu. Wprawdzie jego prowadzenie po skoku na odległość 103,5 metra było raczej iluzoryczne niż realne, nazwisko Niemca znalazło się przy cyfrze jeden. Na drugim miejscu, ex aequo, sklasyfikowani zostali Bernhard Gruber i Samuel Costa. Obaj osiągnęli identyczny rezultat – 106,5 metra, który dał im stratę jedynie 0.1 do Rydzea. Tym samym cała trójka miała wystartować do biegu dokładnie w tym samym czasie.

 

Dobrą pozycję do ataku wywalczył sobie Eric Frenzel. Lot na 105. metr poskutkował 4. lokatą z zaledwie 4 sekundami straty do czołowej trójki. W tym samym miejscu lądował piąty Fabian Riessle, a pół metra dalej skoczył szósty Mario Seidl. ósmy był wczorajszy zdobywca czwartego miejsca David Pmmer, którego wyprzedził jeszcze Akito Watabe.

 

Wszyscy oddawali swoje próby z 18. platformy najazdowej przy wietrze w plecy.

 

WYNIKI SERII SKOKÓW

 

Czołowa czwórka z serii skoków ściśle współpracowała ze sobą na trasie biegu, uniemożliwiając tym samym atak Fabianowi Riessle, który zaliczał najlepsze czasy na poszczególnych punktach pomiarowych. Prowadzenie obejmował raz Frenzel, raz Rydzek, podczas gdy kroku próbowali dotrzymać im Gruber i Costa. Taki układ nie zmieniał się do ostatniego okrążenia, na którym najpierw przewagę chciał wypracować Frenzel, co jednak skończyło się niepowodzeniem.

 

Ostatecznie o zwycięstwie po raz kolejny zdecydowały ostatnie metry – pierwszy na metę wbiegł wczorajszy triumfator, Johannes Rydzek, z przewagą 0.1 sekundy nad Frenzelem. Właśnie ten ułamek sekundy zdecydował o zmianie właściciela żółtej koszulki lidera PŚ, którą Frenel, zapewne niepocieszony, musiał oddać swojemu młodszemu koledze. Za lecami naszych zachodnich sąsiadów Samuel Costa dołożył do swojej kolekcji drugie w karierze indywidualne podium, plasując się po raz kolejny na trzeciej lokacie. Tym samym w czołowej trójce znaleźli się ci sami dwuboiści, którzy zagościli w  niej wczoraj, w dodatku w tej samej kolejności.

 

OSTATECZNE WYNIKI

KLASYFIKACJA GENERALNA PŚ

 

Końcowa batalia o triumf w Seefeld już jutro. Seria skoków rozpocznie się o 11.30, a bieg na 15 kilometrów o 14.15. Niestety, w polskich kanałach Eurosportu nie przewidziano transmisji żadnej z dwóch części rywalizacji.

 

fot. FIS