Twardosz Anna

Anna Twardosz dość niespodziewanie znalazła się w polskiej Kadrze Kobiet w skokach narciarskich, jednak czytelnikom Skipola jest znana także z tego, że wraz z kolegami startuje w zawodach kombinacji norweskiej. Czy z racji powołania do kadry skoczkiń polska prekursorka dwuboju zamierza z niego zrezygnować? Postanowiliśmy to sprawdzić. 

 

- Gdyby mój brat, Paweł, nie zaczął trenować kombinacji, też bym się nią nie zainteresowała – mówi Anna Twardosz, w której rodzinnym domu sportowych tradycji próżno szukać. Zapał i wsparcie rodziców jednak były, dzięki czemu dziś 15-latka zasiliła Kadrę Skoczkiń, a jej starszy brat został włączony do Kadry A dwuboistów. Uczennica Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku zasłynęła jednak z czegoś innego – mianowicie jako pierwsza i jak dotąd jedyna zawodniczka startuje z kolegami w zawodach kombinacji. I tu nasuwa się pytanie: co dalej z dwubojem? Odejdzie w zapomnienie, a może zostanie elementem treningu czy też czymś więcej?

 

- Zamierzam skupić się na skokach, ale biegi będę kontynuowała dla samej siebie, choćby dla poprawienia kondycji – zaznacza reprezentantka PKS Olimpijczyk Gilowice. Na drodze takich wyborów na pewno nie stanie trener Kadry Skoczkiń, Sławomir Hankus, który docenia zalety takiego przygotowania, zwłaszcza jego element psychologiczny, który pozwala młodemu sportowcowi na nabranie pewności siebie i… „skosztowanie” prawdziwego zmęczenia. Bo w końcu „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. – Trening biegowy pozwala na wszechstronny i harmonijny rozwój młodego sportowca, w niczym nie przeszkodzi, a może pomóc, na przykład w utrzymaniu prawidłowej masy ciała – mówi Hankus, na co dzień pracujący w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku. W przygotowywanym przez niego programie treningowym także nie brakuje elementów narciarstwa biegowego, a to dla dołącającej do swoich kadrowych koleżanek Ani na pewno dobra wiadomość.

 

Pojawia się jednak pewien problem – kombinacja kobiet w zasadzie nie istnieje. Jedynie w Norwegii i w Czechach odbyły się ostatnio krajowe mistrzostwa, ale na starcie i tak nie pojawiło się zbyt wiele zawodniczek. O takiej rywalizacji w Polsce możemy (na razie) tylko pomarzyć, o międzynarodowych konkursach w kobiecym dwuboju – również. W styczniu 2015 roku Wojciech Tajner, jeden z dotychczasowych trenerów Anny Twardosz, w rozmowie ze Skipolem mówił, że decyzję w sprawie jej przyszłości podejmą wspólnie za 2-3 lata. Jak się okazuje, nawet powołanie do kobiecej kadry w skokach niewiele w tej kwestii zmieniło.Lubię trenować zarówno same skoki, jak i kombinację, dlatego nie wiem, co bym zrobiła, gdybym teraz musiała wybrać, na czym się skupić. Cóż, pokaże to czas, pasja i (najprawdopodobniej)… rozsądek. W skokach, nawet kobiecych, coś się w końcu dzieje, w kombinacji w zasadzie nic.

 

Rozmawiała Katarzyna Nowak

Fot. dzięki uprzejmości SkokiPolska.pl / Julia Piątkowska