Sezon w sportach zimowych, w tym w kombinacji norweskiej, minął, jednak jak się okazuje, to nie przeszkadza niektórym byłym i utytułowanym zawodnikom zaskakiwać swoich kibiców. Tym razem o niespodziankę postarał się Hannu Manninen, który w najbliższych dniach zamierza powrócić nie tylko na skocznię, ale i do rywalizacji…

 

Kombinator, który jako pierwszy (a długo jedyny) w historii zdobył cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata z rzędu, sportową karierę zakończył w czerwcu 2011 roku, jednak już rok później, gdy wystartował w krajowych mistrzostwach w biegach narciarskich, rodzime media pisały o możliwym powrocie Fina do wyczynowego sportu. Wówczas nic takiego nie nastąpiło, jednak obecnie, po kolejnych 4 latach, zdobywca krążków olimpijskich w każdym kolorze znów zaskakuje i zapowiada, że wystąpi w krajowych mistrzostwach w biegach narciarskich i kombinacji norweskiej, które odbędą się w dniach 1-3 kwietnia w Taivalkoskim.

 

- Trener kadry kombinatorów, Petter Kukkonen, już jakiś czas temu zapytał mnie, czy bym nie wystartował, a ja się zgodziłem - przyznał zawodnik z kraju Św. Mikołaja na łamach rodzimych mediów, a na temat swoich motywacji i celów dodał, że nie narzuca sobie presji wyniku czy większego sukcesu, ale liczy, że jego obecność w zawodach zwiększy liczbę widzów, którzy zasiądą przed telewizorami. Zapewnił też, że od pięciu lat nie skakał na żadnych obiektach, w związku z czym w środę (30 marca) planuje odbyć trening na skoczni Ounasvaara w Rovaniemi.

 

O ile skoki przez kilka lat nie znajdowały się w obszarze zainteresowań 48-krotnego zwycięzcy zawodów zaliczanych do ragi Pucharu Świata, o tyle na nartach biegał regularnie, pokonując nawet 60 kilometrów. Już po zakończeniu kariery kombinatora pojawiał się m.in. w krajowym maratonie Finlandia Hiihto, w 2013 roku zajmując 7. lokatę, a rok później plasując się 10 pozycji niżej. Obecnie wielką satysfakcją dla niego samego byłby wynik w czołowej dziesiątce, jednak poziom rywali trudno jak na razie ocenić. Jeśli jednak przyjrzeć się ostatniej sportowej aktywności Manninena, trudno oprzeć się wrażeniu, że ma szansę, by swój cel zrealizować - w tym roku złoty medalista rywalizacji sztafet 4x5 killometrów na mistrzostwach świata w Ramsau (1999) i Sapporo (2007) planuje po raz pierwszy wystartować w triathlonie, do którego intensywnie przygotowuje się od kilku miesięcy. Rok temu ukończył już zawody obejmujące połowę dystansu standardowego triathlonu, zajmując w swojej kategorii wiekowej (mężczyźni powyżej 35 lat) siódme miejsce. W życiu codziennym były dwuboista wcale nie rozstał się ze sportem i przestworzami, bowiem pracuje jako pilot.

 

Listę startową zawodów w Taivalkoskim (w kombinacji norweskiej i, oddzielnie, w skokach narciarskich) można znaleźć TUTAJ.

 

źródło: urheilulehti.fi / iltasanomat.fi

KaEn