Michalczuk

Po XXVI Zimowej Uniwersjadzie w Trentino spróbowaliśmy się skontaktować z asystentem Jana Klimko, czyli Jakubem Michalczukiem, który na tejże imprezie pełnił funkcję głównego trenera, gdyż nieobecny był słowacki szkoleniowiec kadry. Refleksje dotyczące tych startów nie były jednak zbyt bogate. 

 

Niestety były trener polskich dwuboistów miał nam do powiedzenia tylko tyle, że jest zadowolony i nie ma on innych odczuć, a osobą kompetentną do udzielania obszernych informacji jest główny szkoleniowiec Jan Klimko. Poniżej przedstawiamy cały wywad.

 

Rafał Snoch: Chciałbym zadać Panu kilka pytań odnośnie Uniwersjady, bo był Pan na miejscu, a nie było tam szkoleniowca Jana Klimko.

 

Jakub Michalczuk: Prosiłbym jednak porozmawiać z trenerem Janem Klimko. Jestem z nim w stałym kontakcie. On potrafi wszystko tutaj dobrze wyrazić.

 

RS: Tak, ale Pan był na miejscu i widział co się dzieje z zawodnikami i myślę, że mógłby Pan powiedzieć dla nas dwa słowa.

 

JM: Niestety, ale trener Klimko jest już tutaj... Powiedziałem już raz państwu, dzisiaj potwierdzam to samo. [Asystent Jakub Michalczuk stiwerdził kilka miesięcy temu, że od udzialenia informacji jest główny trener - przyp. red]

 

RS: Czyli rozumiem, że nie ma Pan nic do powiedzenia, nie ma Pan żadnych wrażeń jeżeli chodzi o występ zawodników na Uniwersjadzie.

 

JM: Zadowoleni jesteśmy i to jest wszystko co mogę na ten temat powiedzieć.

 

RS: A jakie ma Pan oczekiwania przed startem w Schonach? Są szanse na punkty naszych zawodników?

 

JM: Jutro zobaczymy, jutro jest konkurs.

 

Wywiad do którego nawiązuje nasz rozmówca znajduje się TUTAJ.

 

Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że siostrzeniec Apoloniusz Tajnera, czyli Jakub Michalczuk znajduje się w komfortowej sytuacji. Niczego nie musi komentować, a za wyniki odpowiada główny szkoleniowiec Jan Klimko (dzięki któremu można mówić o jakiejkolwiek poprawie). Przypomnijmy, że ministerialna pensja asystenta kadry (klasy M) to raptem 5600 zł brutto, a odpowiedzialność jak widać żadna. Przypomnijmy również, że według oficjalnego dokumentu Akademickiego Związku Sportowego, Jakub Michalczuk był w Trentino trenerem, a nie asystentem (TUTAJ oficjalny pdf), stąd nasza próba skontaktowania się. Mimo to, nie pokusił się o jakieś refleksje dotyczące startu. Będziemy musieli z tym żyć...

 

Rafał Snoch Fot:universiadetrentino.org@Pierreteyssot