klimkoDziś miał się odbyć konkurs drużynowy w Pucharze Kontynentalnym w kombinacji norweskiej w Wiśle. Niestety pogoda nie pozwoliła na przeprowadzenie zawodów, gdyż na Kubalonce po wczorajszych opadach stoją olbrzymie kałuże wody. Udało się rozegrać dwie serie treningowe. Po nich spytaliśmy trenera Jana Klimko jak ocenia skoki Polaków.

„W tych trudnych warunkach kadra fajnie się pokazała. W drugiej rundzie wiał mocny wiatr z przodu, z boku, a także z tyłu skoczni. Ciężko było znaleźć dobre warunki, ale skoki zawodników były dobre" - skomentował szkoleniowiec.

Trener wypowiedział się także na temat absencji Słowioka w drugiej serii treningowej. „Paweł Słowiok pojechał na górę, ale zdjęliśmy go, bo w tych warunkach jego skok był zbyteczny. Pierwszy skok miał bardzo fajny, zna tę skocznię i nie było sensu ryzykować. Paweł na treningach przed PK skakał dobrze, ale ten dzisiejszy jego skok był najlepszy w tym sezonie". Szkoleniowiec odniósł się także do słabszych dziś skoków Szczepana Kupczaka. „Szczepan po powrocie z USA złapał kryzys na skoczni. Nie skacze teraz jak przed wyjazdem" - kontynuuje trener.

Spytaliśmy także o szansę rozegrania jutrzejszych zawodów. „Myślę, że jutro uda się rozegrać zawody. U góry nad stadionem da się biegać i jest tam śnieg. Myślę, że za wszelką cenę zawody się odbędą".

Trener zapytany o skład Polaków na dzisiejszy odwołany konkurs drużynowy powiedział, że ustalił go już przed treningiem. Startować mieli: Słowiok, Pochwała, Kupczak i Gąsienica. Cel szkoleniowca na jutro jest jasny: „Cel na jutro to punktować. Innej możliwości nie mamy" - odparł stanowczo Jan Klimko.

Konrad Rakowski & Dominik Grzegorzewski