
Międzynarodowy Komitel Olimpijski podjął dzisiaj skandaliczną decyzję usuwając z programu zimowych igrzyskch olimpijskich w 2030 roku kombinację norweską. Wszyscy w środowisku kombinacji norweskiej mieli nadzieję, że zmiany poczynione w ostatnich latach doprowadzą nie tylko do pozostania męskiej kombinacji w gronie dyscyplin olimpijskich, ale również do włączenia kobiecej odmiany tego sportu do programu igrzysk. Stało się jednak inaczej, MKOL postanowił nie włączyć kombinacji norweskiej kobiet do programu nadchodzących igrzysk, które odbędą się w 2030 roku w Alpach Francuskich, a dodatkowo włodarze MKOL usunęli również męską kombinację z programu najważniejszej zimowej imprezy czterolecia. Oznacza to, że kombinacja, która była częścią zimowych igrzysk olimpijskich od samego początku, czyli od 1924 roku znika z igrzysk po ponad 100 latach. Z czym przegrała kombinacja? Moim zdaniem przede wszystkim z ideologią zakładającą tzw. "równość płci". Włodadze MKOL uznali, że nie włączą do programu igrzysk kobiecej odmiany kombinacji mimo, że kombinacja w wydaniu kobiet dynamicznie się rozwija. Zdaniem MKOL to jednak nie wystarcza, a na igrzyskach nie może być nadal obecna dyscyplina, w której rywalijzują jedynie mężczyźni ponieważ ich zdaniem jest to "dyskryminacja kobiet" dlatego całkowicie usunęli kombinację z igrzysk. To niewątpliwie najgorszy dzień w historii tej dyscypliny, która po skandalicznej decyzji MKOL może nie przetrwać.
Ogromnego żalu, rozczarowania i szoku decyzją MKOL nie krył jeden z polskich zawodników, Miłosz Krzempek, który przekazał mi informację o wyrzuceniu kombinacji norweskiej z programu igrzysk olimpijskich. Podobne odczucia ma z pewnością większość zawodników i zawodniczek uprawiających tę piękną dyscyplinę sportu. Trudno im się dziwić, ciężka praca którą wykonywali przez wszystkie lata, wyrzeczenia na treningach i marzenia o występie na igrzyskach olimpijskich runęły dzisiaj niczym domek z kart przez nierzozumiałą decyzję MKOL.
Warto przytoczyć również argumenty, które zaprezentował FIS w obronie kombinacji norweskiej. Niestety wszystkie wymienione niżej argumenty nie znalazły uznania w szeregach MKOL. Oto oficjalny komunikat FIS w sprawie wykluczenia kombinacji norweskiej z programu igrzysk olimpijskich w 2030 roku wraz z komentarzem nowego prezydenta FIS Alexandrs Ospalta oraz dyrektora zawodów Pucharu Świata w kombinacji norweskiej Lasse Ottesena:
Zarząd Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) ogłosił decyzję we wtorek po spotkaniu w sprawie programu kolejnych Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Cztery lata temu MKOl odrzucił wniosek Międzynarodowej Federacji Sportowej (FIS) o włączenie kombinacji norweskiej kobiet do programu Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie w 2026 roku, powołując się na brak zaangażowania państw i zainteresowania poza Europą. Poddał również w wątpliwość obecność kombinacji norweskiej na Igrzyskach w 2030 roku, domagając się „znacznego, pozytywnego rozwoju, szczególnie pod względem uczestnictwa i widowni”.
Po tym rozczarowaniu FIS podwoiła swoje wysiłki, aby dodać kombinację norweską kobiet do programu olimpijskiego, a także utrzymać dyscyplinę „NoCo” w programie igrzysk. Pomimo wyraźnego wzrostu zainteresowania na wszystkich poziomach i różnorodności wśród swoich zawodniczek, FIS nie zdołała przekonać MKOl, aby dyscyplina ta znalazła się w programie Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2030.
„Dzisiejsza decyzja MKOl jest niezwykle rozczarowująca” – przyznał dyrektor wyścigu Lasse Ottesen. „Brakuje mi słów i trudno mi zrozumieć, co za nią stoi.
„Poświęcenie i ciężka praca naszych zawodniczek i zawodników, niezwykłe zaangażowanie naszych organizatorów oraz ogromne wsparcie ze strony Narodowych Związków Narciarskich na przestrzeni wielu lat były po prostu niezwykłe i w pełni rozumiem ich dzisiejsze rozczarowanie”.
Kombinacja norweska jest podstawą narciarstwa klasycznego i elementem Zimowych Igrzysk Olimpijskich od 1924 roku. Dlatego też dzisiejszą decyzję tak trudno zaakceptować, a jeszcze trudniej zrozumieć.– powiedział Lasse Ottesen, dyrektor Pucharu Świata w kombinacji norweskiej.
Prezes Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), Alexander Ospelt, nazwał kombinację norweską „dyscypliną, która odnotowuje wyraźny i namacalny wzrost oraz coraz szerszą obecność na arenie międzynarodowej w ciągu ostatnich kilku lat dzięki włączeniu zawodów kobiet”. Przyznał: „To bardzo trudna decyzja dla FIS i naszych narodowych związków narciarskich”.
„Dzisiejsza decyzja jest głęboko rozczarowująca dla całej społeczności kombinacji norweskiej” – dodała Sandra Spitz, dyrektor ds. sportu i wydarzeń FIS. „Nasi sportowcy poświęcili lata poświęcenia, ciężkiej pracy i wyrzeczeń, aby zdobyć udział w igrzyskach olimpijskich, a Zimowe Igrzyska Olimpijskie zawsze były dla naszego sportu najważniejszym wydarzeniem.
„Naszym sportowcom pragnę wyrazić szczerą wdzięczność i podziw za Wasze poświęcenie, wytrwałość i pasję. Rozumiemy rozczarowanie, jakie wielu z Was dziś odczuwa. Jednak Wasze osiągnięcia i zaangażowanie wykraczają daleko poza pojedynczą decyzję. Niezliczone godziny treningów, poświęcenia, które ponieśliście Wy i Wasze rodziny, oraz inspiracja, którą dajecie przyszłym pokoleniom, pozostają niezwykle cenne. Proszę, wiedzcie, że FIS stoi u Waszego boku i będzie nadal wspierać sportowców kombinacji norweskiej, aby mogli zaprezentować swój talent na arenie międzynarodowej”.
Jak FIS próbowała utrzymać kombinację norweską na igrzyskach olimpijskich
FIS przyjęła wielotorowe podejście, aby utrzymać kombinację norweską w programie Zimowych Igrzysk Olimpijskich. W ciągu ostatnich trzech lat przeznaczyła 750 000 CHF na Fundusz Rozwoju Kombinacji Nordyckiej, aby wesprzeć szkolenia, edukację, sprzęt, obozy dla sportowców i projekty wspierające mniejsze kraje.
W ramach inicjatywy „Narody wspierają narody” uznane federacje narciarskie pomogły w opracowaniu programów, np. Niemcy współpracowały z Holandią i Szwajcarią, a Norwegia z Estonią i Stanami Zjednoczonymi, aby dzielić się wiedzą na temat szkoleń i coachingu.
Jeśli chodzi o udział kobiet w Igrzyskach, Puchar Świata FIS zyskał na popularności, a pierwsze zawody kobiet na dużej skoczni odbyły się w zeszłym roku. Kobiety otrzymują teraz takie same nagrody pieniężne w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i Letniego Grand Prix jak mężczyźni.
W zeszłym sezonie siedem reprezentacji narodowych znalazło się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej kobiet. A na przyszłorocznych Mistrzostwach Świata w Narciarstwie Klasycznym w Falun (SWE) po raz pierwszy rywalizacja w kombinacji norweskiej będzie w pełni zrównana pod względem płci, z zawodami na obu skoczniach i taką samą liczbą konkurencji medalowych.
Mówiąc ogólnie, FIS wprowadziła format Kompakt Indywidualny do Pucharu Świata na początku sezonu 2023/24. W lutym zorganizowano również pierwsze zawody na skoczni mamuciej w Kulm, a miesiąc później inauguracyjny Sprint Drużynowy Mieszany w Lahti.
Te innowacje i kampanie medialne, w tym premiera „The Overlooked” – serialu dokumentalnego przedstawiającego historię sportowców, a w szczególności kobiecej kombinacji norweskiej – oraz program Viessmann „Combine for Change” skupiający się na zrównoważonym rozwoju podczas zawodów w kombinacji norweskiej, pomogły zwiększyć zainteresowanie tą dyscypliną sportu.
Kanały społecznościowe FIS Nordic Combined osiągnęły w zeszłym sezonie zasięg przekraczający 80 milionów osób, co stanowi wzrost o 262% w porównaniu z rokiem poprzednim i prawie dwukrotnie więcej interakcji, osiągając 1,8 miliona. Liczba obserwujących również wzrosła o 50%, do 112 000. Podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich, mimo że żadna z trzech konkurencji kombinacji norweskiej nie odbywała się w bardziej przystępnym i popularnym terminie weekendowym, kanały społecznościowe FIS dotarły do 12,1 miliona osób, osiągnęły 200 000 interakcji i przyciągnęły ponad 3000 nowych obserwujących.
W 2026 roku Puchar Młodzieży FIS osiągnął rekordową liczbę uczestników – wzięło w nim udział około 90 mężczyzn, co stanowi prawie dwukrotność liczby startującej w 2015 roku. Wśród kobiet utrzymuje się niezmiennie wysoka liczba startujących zawodników, wynosząca około 35 zawodniczek.
Inwestycja za pośrednictwem Funduszu Rozwoju Kombinacji Nordyckiej przyniosła korzyści – osiem różnych krajów zdobyło medale na marcowych Mistrzostwach Świata Juniorów w Lillehammer. Od 2020 roku na podium stanęło dziesięć krajów.
Niestety, te wspólne wysiłki i uzyskane wyniki nie wystarczyły, aby zapewnić obecność kombinacji norweskiej w programie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2030 roku.
„Decyzja ta będzie miała również istotne konsekwencje dla FIS i naszych Narodowych Związków Narciarskich, które przeznaczają znaczne środki na rozwój sportowców, programy szkoleniowe i ścieżki startowe” – powiedział Spitz. „Chociaż szanujemy wynik procesu, decyzja ta nie umniejsza wartości, dziedzictwa i doskonałości sportowej kombinacji norweskiej. FIS pozostaje w pełni zaangażowana we wspieranie tej dyscypliny i ścisłą współpracę ze wszystkimi zainteresowanymi stronami w celu stworzenia silnej i zrównoważonej przyszłości tego sportu”.
Ottesen podsumował: „Pomimo dzisiejszego rozczarowania, mam pełne zaufanie do przyszłości kombinacji norweskiej. Niezwykły postęp, jaki nasza dyscyplina poczyniła w ostatnich latach, w połączeniu z pełnym zaangażowaniem i wsparciem FIS i naszych narodowych związków narciarskich, daje mi wszelkie powody, by wierzyć, że społeczność kombinacji norweskiej powróci jeszcze silniejsza.
„Teraz patrzymy w przyszłość, na Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym FIS w Falun 2027 i Lahti 2029, a także na ekscytujące sezony Pucharu Świata pomiędzy nimi. Nasza podróż na tym się nie kończy; będziemy się rozwijać, walczyć i wrócimy”.
Ospelt dodał: „ Po zapoznaniu się z nową metodologią programu olimpijskiego MKOl , droga FIS jest jasna: zrozumiemy wyzwania wskazane przez MKOl, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby je pokonać i będziemy ciężko pracować, aby kombinacja norweska powróciła do programu Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2034 roku”.
Źródło i zdjęcie: fis-ski.com
Maciej Sulowski


