bafia

Kazimierz Bafia niegdyś nasz czołowy kombinator norweski, obecnie sędzia FIS ( był trenerem polskiej kadry skoczkiń) w rozmowie z naszym portalem chwali gospodarzy pucharowej inauguracji w rodzinnym mieście Adama Małysza. - Wisła pod względem organizacyjnym na pewno wypadła bez zarzutów. Znam Faustynę Malik i jest ona perfekcjonistką, a w dodatku szkoliła się przy Adze Baczkowskiej.

 

Skocznia na takie warunki przygotowana była dobrze, choć upadków było sporo, ale moim zdaniem trzeba wziąć pod uwagę fakt, że zawodnicy oddawali dopiero pierwsze skoki na śniegu i po prostu nie wszyscy przestawili się na takie podłoże. Latem nie jest już tak trudno, gdyż igelit jest ustawiony wzdłuż, więc prowadzenie nart jest znacznie łatwiejsze – wyjaśnia sędzia.

 

Bafia z optymizmem czeka na pierwsze starty tej zimy Adama Cieślara, Pawła Słowioka oraz Szczepana Kupczaka. - Jeśli chodzi o kombinację, to sezon olimpijski będzie bardzo ciężki. Wiem to po swoich doświadczeniach. Kto jeszcze nie wypełnił olimpijskiego minimum, a chce lecieć do Korei, musi się starać je wywalczyć jak najszybciej, dlatego wielu zawodników już na początku sezonu powinno być w wysokiej formie. Nasi chłopcy dobrze zakończyli poprzednią zimę, czym udowodnili PZN-owi, że stać ich na niezłe wyniki. Uważam, że brakuje im odpowiednich fachowców. Z tego, co widziałem w Szczyrku, to Polacy skaczą podobnie jak w poprzednim sezonie, a biegać dobrze już potrafią, za wyjątkiem Szczepana, który umie daleko polecieć, ale biegowo jeszcze mocno odstaje – zaznacza trener.

 

Bafia nie daje większych szans na zorganizowanie konkursu skoków na Śląskim lub Narodowym. - Jeżeli chodzi o skakanie na stadionie, to według mnie to pomysł bajkowy. Jako delegat techniczny, znam trochę temat budowy skoczni i nie chce mi się wierzyć, że ktoś coś takiego wymyślił, chyba, że mówimy o obiekcie do HS 50, wtedy taką konstrukcję można by jeszcze zmontować z rurek, ale dla mnie osobiście to abstrakcja – tłumaczy ekspert.

 

Zdaniem Bafii zawody w  Ruka w terminarzu Pucharu Świata pomimo kapryśnej udały się znakomicie - Finlandia to kraina reniferów i sportów narciarskich, organizując tam zawody, podtrzymuje się tradycję, jaka jest od lat. Skoki, biegi i kombinacja norweska w tym samym czasie i miejscu to prawdziwe narciarskie święto.

 

Z Kazimierzem Bafią rozmawiał Maciej Mikołajczyk

foto. Alicja Kosman/pzn.pl