PRZYGODA

- Nasza bajkowa trasa w lesie wśród strumieni i sarenek biegających jest super miejscem dla osób lubiących relaks w ciszy i samotności - tak pisze o trasach biegowych przy Andrzejówce koło Wałbrzycha nasza znajoma pasjonatka nart biegowych.

 

Dzisiaj na 6-kilometrowym spacerze spotkałam dwóch zabłąkanych turystów i 3 sarny :)) Temperatura na plusie, ale przy tym rześki wiaterek. Mamy troszkę śniegu, miejscami utrzymuje się pokrywa 8 cm, a miejscami troszkę mniej...
Waligóry nie da się objechać na sprzęcie, który szanujemy, ale spokojnie kilometr do dwóch można po mokrym puchu i dziewiczej trasie śmignąć na starych nartach biegowych.

 

 

Na zjazdach jeszcze ubogo i wycinka na środku trasy uniemożliwia bezpieczne szaleństwo, mam nadzieję, że Panowie Leśnicy uporają się z tym bałaganem na trasie. A kochani piechurzy nie zadeptają śladów dla narciarzy, które niestety trzeba sobie zrobić... Dziś był pierwszy test speedcrosów z goretexem na śniegu, dały radę! :) Sucho w bucie. Na zbiegach po śniegu przy ciągnącym psie trzymały się świetnie. Wspinaczka to sama przyjemność, tylko na asfalcie z lodem był balet, ale tu już tylko metalowe kolce mogły by pomóc. I zdrowy rozsądek.

 

Pozdrawiam wszystkich i czekam na nową dostawę puchu z nieba. Hanna Willak-Makowska