przygoda

Gdy tylko kończy się zima, a wraz z nią odchodzą wyjazdy na biegówki, w każdym z sympatyków tego sportu pojawia się pewnego rodzaju pustka.

Nie ma przecież w Polsce specjalnych tuneli ze śniegiem przez cały rok. Są więc różne sposoby na wypełnienie tej pustki, a jednym z nich są nartorolki. To właśnie one mogą w lecie zapewnić imitację biegu na nartach. Ktoś pomyśli pewnie: „Nartorolki są dla zawodowców, więc ja sobie nie poradzę”. Nic bardziej mylnego! Sam się o tym najlepiej przekonałem.

Obecnie na rynku można znaleźć wiele modeli tego sprzętu, o różnym przeznaczeniu i „stopniu trudności”. Tak więc również amator ma szansę wybrać dla siebie coś odpowiedniego. Gdybym był sceptyczny, na pewno zapytałbym jeszcze: „Jak jest z bezpieczeństwem? Przecież asfalt to nie śnieg.” Owszem, na asfalcie skutki naszych błędów są bardziej bolesne, niż na śniegu. Stąd zaleca się noszenie kasku oraz w razie potrzeby również ochraniaczy na kolana i łokcie. Nikt nie każe nam również używać od razu najszybszych nartorolek. Tu chodzi przede wszystkim o doskonalenie naszej techniki biegu.
Osobiście będąc dopiero po swoim pierwszym sezonie na nartach przeznaczonych do kroku łyżwowego, spróbowałem już swoich sił na nartorolkach i bardzo mi się podobało. Jest pewna różnica w umiejscowieniu środka ciężkości w stosunku do nart, ale szybko można się przyzwyczaić. Nie ma więc powodów do obaw, że nie damy rady. W razie wątpliwości polecam skorzystanie z akcji „Pierwsze kroki na nartorolkach za darmo” Akademii Biegania SNS w Jakuszycach i poradzić się na ten temat specjalistów. Właśnie tak postąpiłem i przekonałem się o zaletach tego sprzętu.
Kolejne, co interesuje amatora, to cena. Można powiedzieć, że nartorolki kosztują niekiedy tyle samo co narty, a nawet drożej. Rzeczywiście tak jest, ale nie bez powodu. To bardzo zaawansowana konstrukcja, która pozwala najwierniej odwzorować odczucia z biegania na nartach. Dlatego zainwestowanie w nartorolki może być potraktowane, jako zakup biegówek na lato.
Potem już tylko pozostaje zatroszczyć się o dodatkowe akcesoria, takie jak widiowe końcówki do kijów i znaleźć równy odcinek asfaltu, aby cieszyć się letnim bieganiem. Z odpowiednim miejscem do tego celu bywa różnie. Nie każdy ma do dyspozycji nartorolkostradę, czy drogę rowerową. Można wówczas zdecydować się na alternatywę, czyli nartorolki terenowe firmy Skike. Dzięki nim możliwe jest poruszanie się po drogach szutrowych i gorszej jakości asfalcie.
Najważniejsze w całej zabawie jest rozwijanie swoich umiejętności oraz posiadanie dobrej alternatywy biegówek na lato. Zarówno nasza technika, jak i kondycja na tym skorzystają. Dzięki nartorolkom również amator może przygotować się do zimy i zauważyć postęp, gdy pierwszy raz w sezonie założy narty.

Krzysztof Sadurski