memorial

- Klocki były poukładane, teraz układamy je na nowo – mówi organizator Memoriału Staszka Bodzka syn nieodżałowanego działacza, Artur. Imprezę zaplanowano na 13 lutego.

 

Dosyć długo nie było wiadome czy XVI Memoriał Staszka Bodzka dojdzie tej zimy do skutku. I problemem nie są wcale zielone w okolicach Lubawki łąki, ale zawirowania, do jakich doszło w ostatnich miesiącach na polskiej i lokalnej scenie politycznej.

 

- Po wyborach pozmieniały się trochę struktury w lubawskim Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury, który od lat wspierał nasze działania. Mieliśmy poukładane już wszystkie klocki i w zasadzie można było ruszać z przygotowaniami, ale teraz od nowa będzie trzeba porozmawiać o warunkach współpracy – mówi Skipolowi organizujący wydarzenie Artur Bodzek. Jednak zapewnia, że z oczywistych względów jest zdeterminowany, by impreza doszła do skutku. Planowany termin to sobota 13 lutego.

 

Bodzek: Jestem już po konsultacjach z innymi organizatorami z regionu, którzy w podobnym okresie przeprowadzają swoje wydarzenia. Wałbrzyski Bieg Gwarków w żaden sposób nam nie zagraża, bo ma być tydzień wcześniej. W pobliskim Mieroszowie na ten sam weekend wyznaczono Bieg Skalnika, ale udało się porozumieć i my biegamy w sobotę, a oni w niedzielę. Każdy będzie zadowolony i dzięki temu uda się mam nadzieję utrzymać wysoką frekwencję.

 

A co jeśli i w lutym nie będzie śniegu? Dla Memoriału to nie jest duży problem, bo już zeszła edycja nie odbyła się wg planu, ale wyżej – w Czechach, w okolicach położonego wyżej Grzbietu Lasockiego. Zazwyczaj przy okazji wspominania pana Stanisława biega się na Dolnym Śląsku na 10 km dowolną techniką, na dwóch pięciokilometrowych pętlach. - Jeśli trzeba będzie wynieść się wyżej, uda się raczej zrobić prawie tyle samo – zapewnia Bodzek.

 

Przypomnijmy, że w lutym – oprócz biegu narciarskiego – Lubawka będzie też gospodarzem Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w sportach zimowych. Do tego celu za 150 tys. zł remontowana jest tam piąta największa skocznia w Polsce – Krucza Skała. W tej chwili trwa tam budowa nowego drewnianego rozbiegu i wieży sędziowskiej, w planach jest też powstanie mniejszych obiektów do szkolenia elementarnego.

 

Zmarły we wrześniu 1997 roku Stanisław Bodzek był znanym na ziemi kamiennogórskiej instruktorem narciarstwa i działaczem. Kochał nie tylko narty, ale też m.in. piłkę ręczną. Wraz z Zenonem Królem założył klub MUKS "Pod Stróżą" Miszkowice, brał też udział w wychowaniu dwóch olimpijek z Nagano: Elizy Surdyki i Iwony Daniluk. Memoriał ku jego pamięci rozgrywany jest od 1998 roku.

 

O postępach w przygotowaniach do Memoriału Bodzka będziemy informowali na bieżąco.

 

Michał Chmielewski