kamila

"Śmiało mogę powiedzieć, że zrealizowałam cel w 110 procentach tej zimy" i każdy się chyba z tym zgodzi. Olimpijka, Multimedalistka Mistrzostw Świata Juniorów ,Kamila Żuk na chłodno po jej najlepszym sezonie zimowym. Polecamy!

 

 

Kamila,za Tobą z pewnością najlepszy sezon w Twojej karierze. Jak na chłodno opiszesz to, czego doświadczyłaś minionej zimy?

 

Zgadza się, to był mój najlepszy sezon do tej pory. Cały czas z wielkim uśmiechem na twarzy wracam do wszystkich wydarzeń sprzed kilku miesięcy.  Cały sezon był dla mnie naprawdę emocjonalny, a przede wszystkim naprawdę ważny (bo walka o Igrzyska Olimpijskie, ostatnie Mistrzostwa Świata Juniorów….. a i przecież trzeba się dobrze prezentować przez cały sezon). Miałam dużo postawionych celów przed ubiegłym sezonem i śmiało mogę powiedzieć, że zrealizowałam 110% z nich. Niektóre wyniki przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Oczywiście to były moje osobiste cele, patrząc realistycznym okiem z lekkim optymizmem i nadzieją na lepsze.


Igrzyska Olimpijskie...

 To spełnienie marzeń, cieszę się, że doświadczyłam tego w tak młodym wieku. Teraz ze zdwojona siłą i motywacją walczyć będę o kolejne!!!
Start na Igrzyskach dodał mi ogromnej pewności siebie i wiary w to, że potrafię i stać mnie, co wydaje mi się miało ogromny wpływ na moje osiągnięcia na Mistrzostwach Świata Juniorów.
Te z kolei są niezapomniane i mogłabym nawet powiedzieć, że wymarzone… Ogromny stres narastający ze startu na start, ze względu na pozycję, zmęczenie, brak snu, a i przede wszystkim nieznane mi aż w tym stopniu obciążenie psychiczne, które towarzyszyło mi podczas tych startów. Finalnie rewelacyjne i ogromnie satysfakcjonujące wyniki i niezapomniane ważenia.

 

Dużo mówi się o Twojej dyspozycji biegowej, że jesteś w stanie walczyć z najlepszymi podczas biegu. Jednak strzelanie w tym sezonie było równie mocną stroną. Jak Ty to odczuwasz?

 Strzelanie zawsze było moją „Piętą Achillesa”.
W tym roku było jednak stabilne, co sprawiało, że z większą motywacją i pewnością siebie stawałam na każdym kolejnym starcie. A jeśli chodzi o mój trening strzelecki….. Po prostu pierwszy raz w życiu ktoś wytłumaczył mi strzelanie od podstaw! Oczywiście nie tylko to miało znaczenie, ale i ogrom wykonanej pracy na strzelnicy, tysiące strzałów, godziny suchej pracy z karabinem. Bo przecież praca popłaca!!

 

Jak wspominasz współpracę z trenerem Torgensenem? Byłaś zadowolona z wprowadzonego przez niego treningu?

Jeśli chodzi o trenera Tobiasa Torgersena, to... Ta współpraca była dla mnie spełnieniem marzeń, wzór trenera, ale tym samym normalnego człowieka, który wymaga, pomoże, wysłucha, ale i zrozumie i zaufa. Bo tak powinna wyglądać współpraca między trenerem a zawodnikiem. Wykonaliśmy ogromną ilość pracy w sezonie przygotowawczym, ale jak było widać plan przyniósł oczekiwane rezultaty.
Cieszę się, że w drodze rozwoju kariery sportowej miałam możliwość współpracy z takim trenerem. Mimo że tylko rok, to wyniosłam naprawdę wiele dobrego.

 

 

 

 Zdjęcie z dekoracji Mistrzostw Świata Juniorów , Otepaa 2018

 

Sezon przygotowawczy już trwa, jakie są Twoje najbliższe plany treningowe?

Aktualnie przebywam na obozie w Hochfilzen, gdzie tak naprawdę dopiero rozpoczynamy „obozowe” przygotowania do sezonu pod okiem nowej trenerki. Trochę później niż zwykle, ale mamy wystarczającą ilość czasu, żeby przygotować się do sezonu. Po Hochfilzen czekają nas Mistrzostwa Polski w crossie, a następnie kolejne zgrupowania i Mistrzostwa Świata na Nartorolkach.

 

Twoje wyniki w zeszłym sezonie z pewnością spowodują, że w czasie przyszłej zimy pojawią się większe oczekiwania wobec Ciebie, nie tylko ze strony trenerów, ale i kibiców, którzy jak wiemy, nie zawsze są obiektywni. Myślisz o tym na co dzień czy raczej nie dbasz o to, co powiedzą inni?

 

Dokładnie, czasami kibicom z zewnątrz ciężko jest stawiać realistyczne wymagania wobec nas (oczywiście z wielkim szacunkiem dla kibiców, każdy z nas chciałby być najlepszy i do tego dążymy, ale to wymaga czasu i wielu potknięć. Nie da się tak od razu wskoczyć na najwyższe miejsce podium, byłoby to za łatwe i osiągalne dla wszystkich.
Powiem tak, ja jako sportowiec staram się wyznaczać bardziej przyziemne i realne cele, oczywiście z roku na rok coraz wyższe.
Na zbliżający się sezon nie chcę nic obiecywać czy się deklarować na jakieś konkretne wyniki. Mam swój plan, ale w sezonie przygotowawczym się wszystko okaże.

 

Z pewnością niekonstruktywną krytykę musieliście znosić na Igrzyskach Olimpijskich, kiedy kibice nie szczędzili krzywdzących słów w waszym kierunku w stylu "Wycieczka się udała"?

 

Ja zazwyczaj staram się nie słuchać i jestem daleka od czytanie komentarzy czy oszczerstw na temat sportowców, bo sama po sobie wiem, że poświęcamy całe swoje życie, żeby spełniać marzenia i osiągnąć sukces… Kosztuje nas to naprawdę wiele wyrzeczeń.
A powiedzenie, że pojechali na wakacje czy wycieczkę, to podcinanie skrzydeł, chociażby za trud i wykonana pracę, żeby tam się znaleźć. Bo żaden sportowiec nie jedzie na Igrzyska Olimpijskie za darmo, tylko za ciężko wykonaną pracę.
Jeszcze, jeśli o mnie chodzi, nie szukam, nie czytam i nie przejmuje się tym. Robię, co do mnie należy i spełniam się.

 

I chyba każdy takiej odpowiedzi oczekiwał. Na koniec czego Ci życzyć w przyszłym sezonie?

 Bycia lepszym sportowcem niż w ubiegłym sezonie, walki o lepsze lokaty, a przede wszystkim dalszej radości z tego, gdzie jestem i co wykonuję na co dzień.

 

Tego Ci życzę i oby żaden "hejt" i inna niepożądana krytyka nie popsuła przygotowań Tobie, jak i całej naszej reprezentacji. Dziękuję za rozmowę.

Również dziękuję.

 

Poprzedni wywiad z Kamilą w artykule poniżej.

 

Natalia Surdyka

 zdjęcia: profil FB zawodniczki