Janik

Jest jednym z bardziej utalentowanych biathlonistów młodego pokolenia. Pracowity i pochłonięty swoją pasją co daje pożądane efekty. Zawodnik klubu UKN Melafir Czarny Bór. Trzykrotny złoty medalista Ogólnopolskiej Olimpiady Mlodzieży. Reprezentant Kadry Młodzieżowej. Wojciech Janik, opowiada o swoich celach na przyszły sezon i jak radził sobie z trudami sezonu. Zapraszamy do lektury!

 

 

Wiosna już w pełni, więc i chyba okres regeneracyjny również? Jak spędzasz czas po tak ciężkim sezonie zimowym? 

 

Mimo, że sezon zimowy dobiegł końca to staram się czas wolny spędzać aktywnie, no i oczywiście nadrabiam duże zaległości w szkole. 

 

Ten sezon był dla Ciebie wyjątkowo udany. Otarłeś się o medal MŚ, a na OOM nie miałeś sobie równych. Jak w twoich oczach przebiegał ten sezon?  

 

Uważam, że ten sezon był dla mnie najlepszym sezonem w mojej dotychczasowej karierze,  po raz pierwszy  zadebiutowałem w Pucharze IBU Juniorów czy Mistrzostwach Świata Juniorów. Na OOM Przyjechałem prosto z Mistrzostw Europy i obawiałem się zmęczenia po startach i męczącej podróży, martwiłem się iż te wszystkie czynniki mogą wpłynąć na moją słabą dyspozycję  podczas startów lecz okazało się,że występy były bardzo dobre . Mogę powiedzieć, że ten sezon układał się po mojej myśli od początku aż do samego końca , z czego jestem bardzo zadowolony. 

 

W sezonie przygotowawczym trenowałeś już z kadrą młodzieżową. Jak porównasz trening, który odbywał się w klubie z tym w kadrze?  

 

Myślę, że treningi w klubie jak i w kadrze przynoszą pożądane efekty,  dlatego moim zdaniem nie można się skupiać na tym  w jakim środowisku się trenuje lecz jak do danego treningu się podchodzi. Cieszę się, że w kadrze jak i w klubie mam profesjonalnych trenerów i staram się to wykorzystywać. 

 

W twojej kategorii wiekowej, mocny był twój klubowy kolega Mateusz Gierczyk, który zrobił duży progres w stosunku do poprzedniego sezonu. Czy czułeś, że może zagrozić Ci w najważniejszych startach.  

 

Mateusz to przede wszystkim mój klubowy kolega, podczas startu staram się  skupić w 100% na sobie i realizacji założonego planu nie patrząc na innych, lecz gdy to właśnie on czy ktoś inny z klubu okaże się być lepszym, będę  cieszył się razem z nimi tak jakby to było moje zwycięstwo. 

 

W twojej rodzinie panują duże tradycje biathlonowe. Twój brat Mateusz, również jest biathlonistą. Można przypuszczać, że to dzięki niemu rozpocząłeś treningi. Jak to wyglądało?  

 

Tak to właśnie Mateusz zaraził mnie do biathlonu, od początku był dla mnie wzorem do naśladowania i byłem w niego wpatrzony jak w obrazek, do tej pory daje mi różne rady przed startem, które zawsze staram wykonywać. Jest on dla mnie autorytetem i mam nadzieję, że za cztery lata to my będziemy reprezentować nasz kraj na Igrzyskach Olimpijskich. 

 

Przyznał nawet że masz większy potencjał od niego. Na czym, twoim zdaniem musisz skupić największą uwagę, aby polepszyć swoje wyniki?  

 

 

Wiele czasu muszę przede wszystkim poświęcać na treningi na których strzelanie odbywa się pod dużą presją. Aby atmosfera była porównywalna do tej która jest podczas najważniejszych zawodów. Wiem, że mam spory potencjał, jednak muszę bardzo dużo poświęcić w tym kierunku, aby spełniać swoje marzenia. 

 

Jeden strzał dzielił Cię od medalu na MŚ, jak wspominasz tamten występ?  

 

Było to naprawdę niesamowite przeżycie, dopiero po ostatnim strzelaniu dostałem informację, że do medalu brakowało tak nie wiele.Dawałem z siebie wszystko lecz to nie wystarczyło i zabrakło kilku sekund. Gdy minąłem linię mety i na telebimie wyświetlił się mój wynik to coś we mnie pękło i łzy same napłynęły mi do oczu. Lecz kiedy teraz o tym myślę, to w głowie przypominam sobie ten wynik. Jest on bardzo satysfakcjonujący i ogromnie motywuje do dalszego pracy. 

 

Cele na przyszły sezon już są?  

 

Tak oczywiście myślę, że podejmowanie pracy bez wcześniejszego stawiania sobie celu byłby bezowocne. Cele, które są naszymi marzeniami pomagają nam gdy podczas sezonu przygotowawczego jest naprawdę ciężko. Moim celem na ten etap kariery jest medal Mistrzostw Świata Juniorów młodszych lecz nie mogę skupiać swoich myśli jedynie na tym. Każdy start tak naprawdę przybliża mnie do niego, więc uważam, że z każdej dodatkowej rywalizacji mogę wyciągnąć wnioski. 

 

… Ale na pewno na nowy kolor karabinu, plan masz 

 

Jasne, uważam, że karabin dla każdego biathlonisty jest jego wizytówką,  także wraz z nowym sezonem zaprojektowałem nową szatę graficzną dotychczasowej „różowej  pantery”. 

 

Na przyszły sezon, życzę Ci ciężkiej pracy i zdrowia abyś tą pracę mógł wykonywać. Powodzenia! 

 

Dziękuję Bardzo!

 

zdjęcie: profil Fb zawodnika

Rozmawiała Natalia Surdyka