
Skoki narciarskie w Polsce od lat borykają się z problemem braku ogólnodostępnych skoczni. Po czasach Małyszomanii i Stochomanii powstało wiele planów budowy ośrodków i kompleksów skoczni, jednak część z nich nigdy nie została zrealizowana. Biurokracja, błędy formalne i niedopilnowane procedury doprowadziły do porzucenia inwestycji – tak stało się m.in. z igielitem w Skawicy czy projektami w Kamiennej Górze, Kielcach i Lubawce.
To był jeden z powodów, dla których powstała idea stworzenia Polskiego Związku Amatorskich Skoków Narciarskich (PZAS) – oddolnej inicjatywy pasjonatów chcących rozwijać skoki narciarskie w całej Polsce.
Członkowie PZAS
Krzysiek Polowiec – projektant skoczni i pasjonat skoków
Krzysiek, 17-latek z nizin z woj. Kujawsko-Pomorskiego, od ponad 7 lat pasjonuje się skokami narciarskimi i marzy o trenowaniu, mimo że najbliższa skocznia jest ponad 370 km od jego domu. Projektuje profile skoczni, doradza przy wyborze materiałów i wspiera budowę amatorskich obiektów. Prowadzi media społecznościowe PZAS i pomagał w realizacji zimowych i letnich zawodów w Bogdanówce.
Szymon Kania – twórca Bogdanówki i organizator
Szymon, wraz z braćmi, zbudował skocznię Bogdanówka K10 ze sztucznej trawy i kaboszonów oraz późniejszą K17 HS19 z igielitu i metalowych torów. Założył klub SJ Bogdanówka, gdzie każdy może spróbować skoków narciarskich. Prowadzi kanały w social mediach, promując skoki amatorskie i wspiera innych pasjonatów w budowie skoczni. Był inicjatorem powstania PZAS i doradza przy doborze materiałów oraz profili skoczni.
Michał Wójcik – chce wskrzesić skoki w Warmii i Mazurach
Michał mieszka w Olsztynie i działa w Warmii i Mazurach, gdzie prowadzi reaktywację skoczni w Miłomłynie. Planuje dokończyć budowę skoczni narciarskiej w Olsztynie. Wspiera projekty innych amatorów i prowadzi profil PZAS na Facebooku, pokazując, że tanimi i dostępnymi materiałami można odbudować lub stworzyć funkcjonalne obiekty.
Bogdanówka – skocznia, która rozpoczęła wszystko
Skocznia w Bogdanówce rozpromowała się w social mediach, szczególnie dzięki relacjom z zawodów i treningów na kanale Ski Jumping Bogdanówka na YouTube. Pokazała, jak za pomocą alternatywnych materiałów – sztucznej trawy, kaboszonów można łatwo zbudować funkcjonalną skocznię całoroczną. Dzięki temu pojawili się inni pasjonaci, którzy zaczęli budować własne skocznie. Pierwszą zainspirowaną była Głowiaczowianka na TikToku, a potem do inicjatywy dołączali kolejni amatorzy z różnych części Polski.
Potem w mediach społecznościowych mocno wyróżniły się skocznie np. w Wieliczce, Głowiaczowiance i Krośnie, a ich popularność na TikToku pokazała, że amatorzy mogą inspirować innych do budowy własnych skoczni w całym kraju.
Lista skoczni wspieranych lub inspirowanych przez PZAS
Przeginia Duchowna K7 HS9 – skocznia zimowa budowana na naturalnym terenie.
Krosno K4 HS6 – skocznia na podwórku; Krzysiek projektował profil i pomagał w doborze materiałów.
Wieliczka K7 HS8 – początkowo zimowa; planowana rozbudowa na całoroczną. Twórcy tej skoczni prowadzą kanał na youtubie i rozgrywali mini zawody
Ignalin K8 HS10 (Warmia) – teren przygotowany, budowa planowana w przyszłym roku.
Miłomłyn K7 HS8 (Mazury) – modernizacja na całoroczną skocznię, reaktywacja prowadzona przez Michała Wójcika.
Grzęska (Parcelanka) K3 HS4 – skocznia całoroczna, budowa zaplanowana na 2026 rok.
Olsztyn K14 HS16 – skocznia całoroczna (budowa wstrzymana)
Sulmin K7 HS8 (woj. pomorskie) – zimowa skocznia tworzona przez młodego pasjonata.
Bogdanówka K17 HS19 – jedna z najpopularniejszych amatorskich skoczni w Polsce, zbudowana przez Szymona i zaprojektowana przez Krzyśka.
Głowiaczowa K3 HS4 (Głowiaczowianka) – całoroczna skocznia zainspirowana Bogdanówką.
Cele PZAS
Członkowie PZAS chcą udowodnić, że da się zbudować skocznie całoroczne tanio, z ogólnodostępnych materiałów, zamiast przepłacać za drogie inwestycje. Ich celem jest, aby w niemal każdym województwie powstała skocznia, tak aby każdy mógł spróbować swoich sił w skokach narciarskich.
PZAS chce także inspirować samorządy i urzędników, aby sami zaczęli budować ośrodki i kompleksy skoczni, nie tylko w górach. Inicjatywa pokazuje, że skoki narciarskie mogą wrócić do całej Polski, nawet na nizinach, i ratować dyscyplinę, która została zmarnowana po Stochomanii i Małyszomanii.
Problem, który amatorzy chcą rozwiązać
Głównym wyzwaniem jest fakt, że w Polsce są osoby, które uwielbiają skoki i chciałyby trenować, ale mają za daleko do najbliższej skoczni. Przez biurokrację, niedopełnione formalności i masę papierologii wiele inwestycji w kompleksy skoczni i ośrodki sportowe po Stochomanii i Małyszomanii nie zostało zrealizowanych. PZAS pokazuje, że nawet na nizinach można budować skocznie całoroczne – skupienie się wyłącznie na rozwoju skoków w górach było błędem, który ograniczył dostępność tej dyscypliny w całym kraju.
źródłó: PZSA
