podmenu

Blogerzy

Lista blogów

Maciej Staręga po Galivare - Ciężki test [BLOG]Maciej Staręga - o zawodach na nartorolkach i ośrodku z prawdziwego zdarzeniaMaciej Staręga - Blink festival - startowo-kontrolnie [BLOG]Maciej Staręga: Ogólnopolski dzienniczek treningowyMaciej Staręga, życie na biegówkach [BLOG]Maciej Staręga: koniec sezonu, czas podsumowań i nowych rozwiązań [BLOG]Maciej Staręga - Finalizacja [BLOG]Maciej Staręga, sprinterska kampania na LahtiMaciej Staręga: Sylwester z Tour the Ski [BLOG]Nie jest lekko... pisze Maciej Staręga po inauguracji Pucharu Świata w biegach narciarskichSezon oficjalnie otwarty - pisze Maciej Staręga z Bruksvallarny [BLOG]Maciej Staręga - zima coraz bliżejMaciej Staręga - pokonać siebieMaciej Staręga - wakacje w BiałorusiMaciej Staręga - zawodowe wakacjeMaciej Staręga - koniec studiówBlog Macieja Staręgi: Na początek SpałaMaciej Staręga na blogu: dzień z życia w majuMaciej Staręga - koniec dłuuugiego weekenduMaciej Staręga na blogu: Wiosenne porządkiMaciej Staręga - podsumowanie sezonu 2015/16Maciej Staręga: Kanadyjski sen cz.IIMaciej Staręga: Kanadyjski sen, cz. 1Maciej Staręga: Tak było w Davos, czyli kolejny wpis na blogu MaćkaMaciej Staręga: Jeść, startować, spać - i od nowa! Czyli jak wygląda weekend z zawodami [cz.II]Maciej Staręga - Jeść, startować, spać - i od nowa! Czyli jak wygląda weekend z zawodami [cz.I]Maciej Staręga pisze z Laponii , czas na start Pucharu ŚwiataMaciej Staręga na blogu: PR w sporcie? Wynik nie jest ważny. Ważne są lajkiMaciej Staręga: Wiosenne porządki, letnie przygotowaniaMaciej Staręga - Skok w nowy sezonMaciej Staręga - Czarodziejskie zmianyMaciej Staręga po finale sprintu Uniwersjady 2015 na SłowacjiMaciej Staręga o Davos: Piękno sportu!Maciej Staręga - Sezon zimowy 2014/2015 otwartyMaciej Staręga z Bruksvallarny: trening progowy – strefa mieszanaMaciej Staręga z Ramsau o treningu interwałowymMaciej Staręga - przyśpieszenie maksymalneMaciej Staręga - szybciej i silniejMaciej Staręga, na nartach w Ramsau - ZaczynamyMaciej Staręga - Wracamy po przerwie z Ramsau am DachsteinMaciek Staręga z Soczi, przed team sprintamiMaciej Staręga z SocziMaciej Staręga - Czas na JakuszyceMaciej Staręga - Szary Oberhof, piękne LenzerheideMaciej Staręga - Zaczynamy TourMaciej Staręga - Polski WeekendMaciej Staręga z Passo LavazeMaciej Staręga na blogu: Brutalna rzeczywistośćMaciej Staręga o sprintach narciarskich, polskich skoczkach i...Maciej Staręga - jutro sprawdzian z CzechamiMaciej Staręga po dwóch biegach w MuonioMaciej Staręga - "Polska Moc"Maciej Staręga z Krasnej PolanyMaciej Staręga po sprintach z Liberca!Maciek Staręga po TDS.....Maciej Staręga z Oberhofu przed startem Tour de SkiMaciej Staręga - Kanada pachnąca... sprintamiMaciej Staręga- po Gallivare, przed Kuusamo!Maciej Staręga- przed inauguracją Pucharu Świata w Galliavare Maciej Staręga - po pierwszym starcie w Muonio.Maciej Staręga - po kontrolnym starcie w Muonio.Maciej Staręga z pogranicza szwedzko-fińskiego!MACIEJ STARĘGA-NOTKA Z TRAS 12.11.2011MACIEJ STARĘGA- NOTKA Z TRAS.NOTKI Z TRAS-Maciej Staręga-Czas Matur.MACIEJ STARĘGA O OOM 2009.NOTKI Z TRAS - 22.02.2009 -Maciek StaręgaNOTKI Z TRAS -15.01.2009-Maciej Staręga.NOTKI Z TRAS - 20.11.2008 - Maciej Staręga.NOTKI Z TRAS - 31.10.2008NOTKI Z TRAS - 29.03.2008 - Maciek StaręgaNOTKI Z TRAS - 6.02.2008Maciek Staręga- cz.IIINOTKI Z TRAS - MACIEK STARĘGAMACIEK STARĘGA - NOTKI Z TRAS 7.01.2008

Blog: MACIEJ STARĘGA

Maciek Staręga- cz.III

Ostatnia część długiej notki Maćka Staręgi.Warto dodać, że dzisiaj Maciek wygrał zdecydowanie bieg w swojej kategorii wiekowej (junior B) w Pucharze Bieszczad. W domu nie zabawiłem długo pod koniec sierpnia wyruszylem na obóz do Czech do schroniska Girowa. Był to czas najbardziej intensywnej pracy podczas całego okresu przygotowawczego. Treningi na nartorolkach były przeplatane licznymi crossami i imitacjami. Biegaliśmy również prawie trzy godzinne marszobiegi. Oczywiście był czas na trochę rozrywki. Prowizoryczne jacuzzi i kąpiele w basenie dawały nam chwilkę na relaks. Warto wspomnieć i o osiemnastce Iskierki. Ogólnie jednak obóz mogę podsumować słowami pracowity i niezwykle wyczerpujący. Nie mogło również zabraknąć sprawdzianu. Standardowo długość pętli wynosiła 2800m i musieliśmy pokonać ją 2 razy, ale w odróżnieniu od płaskiej trasy w Pogorzelicy na Girowej czekał nas 300m podbieg ze stromą końcówką. W rezultacie jednak nie biegło się tak źle, a przy okazji udało mi się pobić rekord trasy o 50 sekund. Tym samym wakacje dobiegły końca, ponieważ mieliśmy tylko 2 dni przerwy pomiędzy ostatnim dniem zgrupowania a początkiem roku szkolnego. Zaczęła się szkoła i treningi. Jesienią trener stawiał na siłę. Wiele biegaliśmy na nartorolkach na płaskim jak i również pod Biały Krzyż. Do Cygańskiego lasu jeździliśmy na crossy. Dosyć często skakaliśmy także imitację. Było wiele interwałów i startów. Razem z kolegami (Maćkiem Kubińcem, Januszem Zającem, Jaśkiem Tylką, Marcinem Rzeszótko i Sławkiem Szczeciną) wywalczyliśmy mistrzostwo województwa śląskiego w sztafetowych biegach przełajowych. Dużo startowałem również na rowerze. Do tego doszły zawody na nartorolkach w Bystrej i Marklowicach (oba udane). W połowie października wyjechałem wraz z klubem na obóz do Ramsau. W ciągu tygodnia tylko 3 razy wyjechaliśmy na lodowiec Dachstein, u którego stóp znajdowała się wioska. Więcej razy nie opłacało się kursować na górę, gdyż dobre warunki śniegowe panowały na trasach w Ramsau. W czasie obozu udało mi się przebyć ok 280km na nartach. Przy okazji można było spotkać i podpatrzeć wielu narciarzy z czołówki światowej. Nadszedł czas powrotu do Szczyrku. W szkole nie zabawiłem jednak długo. Zima w górach przyszła dosyć wcześnie i już 8 listopada zaczęliśmy zgrupowanie na Rysiance. Trening na tym 10 dniowym zgrupowaniu opierały się głównie na długich (łącznie ok 4,5h dziennie, czyli ok 50 km na nartach) treningach wykonywanych w strefie tlenowej (budowaniu wytrzymałości, treningi na niskim tętnie). Nie zabrakło jednak paru interwałów i ćwiczeń nad techniką. Obóz zleciał dość szybko i musieliśmy wrócić na tydzień do szkoły. Na miejscu w Buczkowicach wiele pracowaliśmy nad odbudową siły. Był również wyczerpujący interwał i dwa treningi tlenowe. Po zliczeniu ocen w szkole należało zbierać się na obóz „Rysianka II”. Treść treningu była w tym przypadku zupełnie inna niż podczas pierwszego pobytu w schronisku. Jeździliśmy krócej i szybciej, częściej z pomiarem czasu. Odbyły się również dwa sprawdziany (udało się wygrać oba ;)). Na tym zakończyły się przygotowania i nadszedł sezon. Czy wszystko się udało i nie popełniłem błędów w przygotowaniu ocenią starty. Dzięki, że mogłem się podzielić z wami moimi wrażeniami. Trzymajcie się! DOPISKA: Pierwsze starty poszły bardzo dobrze. W Czechach na trasach w Hornych Miseckach 18 miejsce na 15km F (wygrałem swoją kategorię). 10 km cl również nieco gorzej ale i tak byłem zadowolony. Start na sprintach w Biegu Sylwestrowym w Zakopanem to rewelacja dla mnie. Wywalczyłem 3 miejsce za Januszem Krężelokim i Maćkiem Kreczmerem. To dla mnie ogromny sukces. ;)wytłuszczenia pochodzą od redakcji

Autor: Maciek Star

Komentarzy: 0

2008-01-12 22:33

Czytaj więcej

NOTKI Z TRAS - MACIEK STARĘGA

c.d notki Maćka Staręgi W ten sposób po mojej krótkiej autobiografii przeszliśmy do tematu. Chciałbym więc podzielić się swoimi przeżyciami w trakcie przygotowań do zbliżającego się sezonu. Wiosna była okresem lekkiego rozprężenia po ciężkim sezonie. Na treningach pracowaliśmy dużo nad odbudową siły. Interwałów i sprawdzianów nie było wiele. Niemniej jednak nie mogło obejść się bez paru startów na nogach czy na rowerze. Poza tym w kwietniu jest zawsze sprawdzian w cygańskim lesie i oczywiście testy sprawnościowe, kiedy poznajemy nowych kandydatów do szkoły. Szybsze treningi odbywały się mniej więcej raz w tygodniu. Reszta to praca cykliczna opierająca się długich treningach na nogach (crossy, marszobiegi). Ciekawym urozmaiceniem był basen. Warto jednak wspomnieć, że o tej porze roku trzeba się skupić również na nauce. Oceny już wystawione, wszystko pozaliczane i przychodzi lato. Wakacje rozpoczynam obozem w Serpelicach (wioska wypoczynkowa w dolinie rzeki Bug), na który jadę razem z klubem. Jest to jeden z cięższych obozów. Dzień zaczyna się od obowiązkowego rozruchu. Po śniadaniu jedziemy na nartorolki. Po południu krótki odpoczynek na plaży. Kiedy się już poopalamy czas na drugi trening. Cross, rower górski, kajaki, imitacja to podstawowe formy pracy. Przychodzi czas na kolacje, ale to nie koniec dnia. Zaraz po posiłku wyruszamy całym klubem na boisko i rozgrywamy mecze w siatkówkę i piłkę nożną. Tak mniej więcej przedstawia się plan naszego tygodniowego zgrupowania w Serpelicach. Kolejnym obóz rozpocząłem w połowie lipca nad morzem w miejscowości Ustronie Morskie. Moje treningi skupiały się głównie na crossach po plaży i jeździe na nartorolkach. Czasami przeplatane ćwiczeniami nad siłą i mocą. Ogólnie rzecz biorąc był to obóz (w moim przypadku) regeneracyjny, gdyż w sierpniu czekała na mnie ciężka praca na obozach ze szkołą. Sierpień rozpoczynał się więc obozem w Pogorzelicy, na który dotarłem od razu z Ustronii Morskich. Wraz z trenerem Walusiem biegaliśmy wiele crossów po plaży do oddalonego o 13km (w jedną stronę) Mrzeżyna. Jeździliśmy również na siłownię do Rewala i na nartorolki do pobliskich wiosek. Interwały i szybsze treningi popołudniowe biegaliśmy w pobliskim lesie. Na koniec dwutygodniowego zgrupowania zaplanowany był sprawdzian na nogach. Biegaliśmy dwa kółka na pętli 2800m. Forma biegowa była dosyć wysoka. Osiągnąłem rezultat 19:08, który był 2 sekundy lepszy od ośmioletniego rekordu trasy. Cały obóz uważam za bardzo udany i dobrze przepracowany. Dwa tygodnie ciężkiej pracy dały trochę w kość więc prosto z Pogorzelicy pojechałem do Wilkas (wioska na mazurach nad jeziorem Niegocin, niedaleko Giżycka). Mój klub był tam własnie w trakcie zgrupowania w ośrodku AZS. Jest to bardzo atrakcyjne miejsce. Znajdują się tam urokliwe kąpieliska, dobre do zabawy. Niedaleko jest też dyskoteka. Na obozie spędziłem trzy dni. Potem przyszedł czas na powrót do domu. Był to jednak okres lekkiego rozprężenia i fajnej zabawy połączony z urozmaiconymi treningami. część trzecia i na razie ostatnia w piątek 11.01.

Autor: Maciek Star

 

Komentarzy: 0

2008-01-09 12:16

Czytaj więcej

MACIEK STARĘGA - NOTKI Z TRAS 7.01.2008

Zamiast wstępu.Ponieważ notka Maćka jest dość długa podzielimy ją.Dzisiaj część pierwsza.Wytłuszczenia pochodzą od redakcji skipol-a.Cześć wszystkim nazywam się Maciej Staręga i dostałem propozycję od Kuby Cieślara prowadzącego stronę „skipol”, na zredagowanie paru moich przeżyć odnoszących się do przygotowań w sezonie 2007/2008. Myślę, że na wstępie powinienem się trochę przedstawić i przybliżyć swoją sylwetkę (notatka będzie dosyć długa, ale sądzę, że ciekawa i nie będę przynudzał). Otóż pochodzę z Siedlec 80tys. miasta leżącego na wschodzie kraju niedaleko Warszawy. Reprezentuje również tamtejszy klub „UKS Rawa Siedlce” prowadzony przez mojego tatę Grzegorza Staręgę. Ze sportem związany byłem od dziecka. Tata jest nauczycielem wf w szkole wiec często przychodziłem na jego zajęcia i ćwiczyłem ze starszymi chłopakami. Oprócz tego trenowałem wraz z klubem. Kochałem wf-y, treningi i wszelką aktywność ruchową. Od 4 do 6 klasy podstawówki zajęcia wf z moją klasą prowadził tata. Dawał nam ostro w kość, mówił że w tym wieku trzeba zdobywać wszechstronne umiejętności, wiec ćwiczył nas w różnych grach począwszy od piłki koszykowej, ręcznej, nożnej, unihokeja i wielu innych skończywszy na łyżwach i narciarstwie. W tym okresie czasu bardzo podobała mi się piłka ręczna, dlaczego więc wybrałem narciarstwo? Sądzę, że od początku było to moje przeznaczenie. Po pierwsze urodziłem sie w styczniu. Mając roczek spałem w sankach na stoku narciarskim. W wieku trzech lat umiałem już poruszać się na nartach i szczerze mówiąc szło mi to lepiej niż chodzenie na nogach. Potem moja „kariera” rozwijała się. Pierwszym krajowym sukcesem było dla mnie 8 miejsce w Mistrzostwach UKS rozgrywanych w Ustrzykach Dolnych. Startowałem wtedy z dwa lata starszymi chłopakami, dlatego cieszyłem się tym bardziej. Tak upływały lata. Następnie przyszedł kolejny start na Mistrzostwach UKS, tym razem z rówieśnikami wiekowymi. Wygrałem zawody i zdobyłem tytuł Mistrza Polski;). Zmagania w kategorii młodzik w następnych dwóch sezonach były również interesujące. W pierwszym roku zwyciężyłem w wielu punktowanych startach, jednak UKS-y przegrałem ze świętej pamięci Markiem Marciszem. Gość był wtedy nie do pokonania. Drugi sezon to jeszcze wspanialszy okres. Wygrałem większość startów o punkty, a ukoronowaniem całego sezonu były UKS-y i zwycięstwo w obu stylach. Będę wspominał tamtą zimę z przyjemnością. Oczywiście nie doszedł bym do takich sukcesów, gdy nie grupa osób, która mnie wspomaga (rodzice, przyjaciele, koledzy z klubu i znajomi). Po tym sezonie rozpocząłem przygotowania do arcyważnego sezonu 2006/2007. I oto na jednym z letnich obozów figlarny los zesłał mi dziewczynę. Zupełnie się tego nie spodziewałem. Była to osoba, z którą miałem rozpocząć naukę we wrześniu w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku i nazywała się Magdalena Kozielska ;). Tak właśnie z kobiecym dopingiem zacząłem pierwszy sezon w juniorach B. Zaczęło się dobrze na zawodach krajowych wywalczyłem kwalifikacje na EYOF-y i Mistrzostwa Świata Juniorów. Starty w Jace były największą porażką. Odległe miejsca i dość duże straty do czołówki europejskiej nie mogły mnie zadowolić. Poza tym reszta ekipy nie prezentowała się lepiej. Nie wiem ale wydaje mi się, że mogła to być sprawa wysokości (trasy znajdowały się na wysokości 1700m.n.p.m.) i brak odpowiedniej aklimatyzacji(Rosjanie byli już na miejscu 10 dni przed startami). Jedynym pozytywnym aspektem tamtych zawodów były w moim wypadku sztafety. Uzyskałem wtedy 11 rezultat spośród wszystkich chłopaków (z powodu braku śniegu wszystkie zmiany biegły techniką dowolną co pozwalało porównać czasy). Koniec sezonu to starty w MŚJ (49 miejsce w sprincie i bieg w sztafecie na ostatniej zmianie) oraz starty na zawodach FIS: 1. Skałka (Słowacja) 7m. w sprincie i 13 10cl+10f 2. Horny Misecky (Czechy) 22m. 10cl+10F i 34m. 15F. Starty te uważam za całkiem dobre, gdyż udało mi się zrobić odpowiednie FIS-punkty.c.d notki Maćka Staręgi w środę 9.01.2008

Autor: Maciek Star

 

Komentarzy: 0

2008-01-07 19:34

Czytaj więcej

Patronujemy - Patronujemy - Patronujemy

Bieg piastów Bieg Podhalański Bieg Jaćwingów Bieg Hetmański 14  lutego 2016 bieg lotnikow

Partnerzy - Partnerzy - Partnerzy

Biegi Górskie Winter Szus Beskidski Cross Tylko igrzyska Biathlon karpacz DZN Projektujemy, zakładamy, aranżujemy i pielęgnujemy ogrody z największą starannością. Szklarska Poręba Jamrozowa Polana Biegówki Bielsko polskie nartorolki partner nordiclife Encyklopedia sportu

Prawa autorskie © skipol.pl

S

k

l

e

p