frida

Zaledwie 20-letnia Frida Karlsson była sensacyjną zwyciężczynią biegu masowego na 30 km stylem klasycznym w zawodach Pucharu Świata w Oslo. Szwedka, która była zawieszona przez swoją federację przez znaczną część sezonu z powodu anoreksji, nie ukrywała swojej radości po pokonaniu Therese Johaug.

 

- Czułam się dzisiaj świetnie i miałem bardzo dobrze przygotowane narty. Myślę, że zmiana wyposażenia była istotną częścią mojego zwycięstwa. To prawda, że moje nogi pracowały dzisiaj bardzo dobrze, na końcu miałam dużo sił, naprawdę chciałam ścigać Teresę. To był taki typ wyścigu, który mi się podoba, w którym wszystko działa dobrze i kończy się sukcesem, było świetnie - przyznała po biegu Szwedka, dla której było to pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata.

 

Karlsson była świadoma, że rewelacyjnym pomysłem sztabu Szwecji była decyzja o zmianie nart w trakcie wyścigu, na co nie zdecydowały się Norweżki. Dzięki temu w pierwszej czwórce poza zwyciężczynią, znalazły się także Ebba Andersson oraz Charlotte Kalla.

 

- Zarówno ja, Ebba (Andersson) i Charlotte (Kalla) rozmawialiśmy ze sobą przez cały wyścig i zgodziłyśmy się na zmianę nart. To był mądry wybór. Nie miałyśmy wcześniej złych nart, ale jeśli dostaniesz narty z nowymi smarami, dostaniesz trochę dodatkowego i lepszego poślizgu. To była genialna szwedzka decyzja. Dzisiaj byliśmy po prostu mądrzejsi i czujemy się dobrze - dodała 20-latka.

 

Jarek Bałabuch
źródło: ski-nordique.net / nettavisen.no