WADA

W poprzednim tygodniu Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) oficjalnie skierowała sprawę wykluczenia Rosji z największych zawodów sportowych do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS). Powodem było sfałszowanie przez Rosjan danych antydopingowych. Braku rosyjskich zawodników w czołowych imprezach nie wyobrażają sobie czołowi biegacze.

 

W obecnym sezonie Pucharu Świata tylko Rosjanie i Fin Iivo Niskanen są w stanie rywalizować o zwycięstwa w rywalizacji mężczyzn. Po usunięciu lidera cyklu Alexandra Bolshunova i Sergeya Ustiugova, Norwegowie zajmowali sześć z siedmiu pierwszych miejsc.

 

- Oczywiście należy dać możliwość startu najlepszym zawodnikom, zwłaszcza że Rosja jest dużym krajem i stanowi ważny rynkek dla tego sportu. Dlatego chcę, aby mieli możliwość wystawiania swoich sportowców - przyznał Niskanen, czwarty zawodnik obecnego sezonu.

 

Podobnego zdania jest czołowy szwedzki biegacz, Calle Halfvarsson. - Muszą zostać. Rosja to duży kraj, więc dobrze, żeby startowali. Jeśli stracimy ich biegaczy, ten sport stanie się bardzo nieciekawy i zdominowany przez Norwegię - dodał 30-latek.

 

Także były czołowy biegacz, a obecnie ekpert telewizyjny Petter Northug jest zdania, żeby nie wykluczać Rosjan z biegów. - Byłoby źle, gdyby zniknęli z tras, musimy mieć w stawce najlepszych rosyjskich biegaczy. W przeciwnym razie norweska dominacja będzie jeszcze większa. Ta dominacja już teraz stała się prawie zbyt duża - powiedział utytułowany Norweg.

 

Jarek Bałabuch
źródło: svt.se