refitner

W zawodach Slavic Cup, zamiast w najbliższym Pucharze Świata – taki jest plan startów polskiej kadry biegaczy narciarskich, która w pełni wróci do elity najwcześniej w połowie stycznia.

 

To nie był najlepszy początek zimy w wykonaniu polskich biegaczy. Chociaż zarówno w okresie przygotowawczym, jak też przed pierwszymi zawodami sezonu w Bruksvallarnie napływały do nas optymistyczne doniesienia, biało-czerwoni po trzech weekendach w Pucharze Świata nie mają wielu powodów do optymizmu. Z wyjątkiem dwa razy dziewiątej w biegach na 10 kilometrów klasykiem Justyny Kowalczyk członkowie kadry A tylko raz na czternaście startów (po 7 dla płci) zdobyli punkty do klasyfikacji generalnej. W dodatku na następną ku temu okazję przyjdzie im jeszcze poczekać.

 

- Chcieliśmy rozpocząć starty na nieco lepszym poziomie, ale jak to w sporcie: nie wszystko udaje się tak jak zaplanujesz. Wiem, gdzie popełniliśmy błąd i teraz staramy się na spokojnie skorygować plan – mówi w rozmowie z portalem pzn.pl 20. w ostatnim sprincie w Davos Maciej Staręga. Lider ekipy Janusza Krężeloka zdradził, że kadra nie pojedzie do La Clusaz. Zamiast tego wystartuje w zawodach Slavic Cup w Szczyrbskim Plesie na Słowacji.

 

Staręga: - Nie są to zawody z cyklu Alpen Cup, ale pasują nam. Rozegrane zostaną tam dwukrotnie sprinty oraz dystans, więc będzie można się sprawdzić i zrobić dobre FIS-punkty na biegi dystansowe.

 

W Szczyrbskim Plesie oprócz seniorów zobaczymy też pozostałych członków kadr, w tym młodzieżowców prowadzonych przez Urszulę Migdał, Adama Kwaka i Wiesława Cempę. To zresztą dla nich ostatnia szansa na wywalczenie kwalifikacji do reprezentacji na mistrzostwa świata juniorów i młodzieżowców w Park City.

 

- Skład na tę imprezę trzeba podać szybko, dlatego że chwilę mogą trwać procedury wizowe do USA. Jeżeli chodzi natomiast o pozostałe plany startowe Polaków, to po Szczyrbskim Plesie wystąpimy w Alpen Cup w Planicy, później zrobimy BPS i dalej Kornelia Kubińska pojedzie na Puchar Świata do Falun, podczas gdy Ewelina Marcisz i Martyna Galewicz pobiegną w Uniwersjadzie, o ile m.in. będzie im tam miał kto posmarować narty. Urszula Łętocha najprawdopodobniej pojedzie na mistrzostwa do Stanów Zjednoczonych – raportuje w rozmowie ze Skipolem Cempa. Jednocześnie szkoleniowiec potwierdził, iż męska część kadry – zgodnie z tym, co pisaliśmy przed sezonem – odpuści Tour de Ski, robiąc wyjątek dla dwóch startów Macieja Staręgi w Val Muestair.

 

Justyna Kowalczyk pobiegnie w ten weekend w szwajcarskim Goms. Do Pucharu Świata ma wrócić dopiero w lutym w estońśkim Otepaeae.

 

Polakom po nie najlepszym starcie sezonu pozostaje życzyć poprawy formy. Czas do mistrzostw świata w USA i Lahti płynie nieubłaganie.

 

Michał Chmielewski