kącki

- Nie znikają wypożyczalnie i parkingi, tras będzie dużo – zapewnia Sebastian Kącki, prezes spółki Dolnośląski Park Innowacji i Nauki, która kupiła od Biegu Piastów tereny na Polanie Jakuszyckiej.

 

Po początku nowej ery biegów narciarskich w Górach Izerskich, jaka nastała wraz z oddaniem gruntów na Polanie Jakuszyckiej marszałkowskiej spółce DPIN, nie milkną komentarze, opinie i spekulacje. Dla jednych transakcja i plany związane z tym miejscem są dobrą przyszłością, dla innych – zapowiedzią tragedii. Tuż po parafowaniu dokumentów swoje odczucia przedstawiła dyrektor Biegu Piastów Kaja Sznajdrowicz (tekst dostępny tutaj), teraz Skipol przepytał nowego gospodarza terenu Sebastiana Kąckiego.

 

- Kawał roboty za nami, odetchnęliśmy z ulgą. Cieszę się, że jesteśmy już po podpisaniu umowy, ale też dlatego, że do przodu poszły prace, które realizowaliśmy równolegle. Nie czekalismy z nimi na parafkę, żeby jak najszybciej zacząć przygotowania do inwestycji – powiedział Kącki, mając na myśli przede wszystkim opracowanie – jak sam to określił - „szybkich ścieżek” doprowadzenia do rozpoczęcia budowy. - Chodziliśmy po biurach, przećwiczyliśmy np. drogę do zdobycia raportu oddziaływania na środowisko, dowiadywaliśmy się też jak pozyskać inne pozwolenia i mamy zapewnienie, że z tymi nie będzie problemów – przyznał.

 

We wtorek 13 września otwarto koperty przetargowe i wyłoniono wykonawcę projektu. W 60% liczyła się cena, w 40 – metodologia działań. Zgłosiły się cztery firmy. Najdroższa proponowała 8,9 mln zł brutto, najtańsza – konsorcjum pięciu przedsiębiorstw – 4,15 mln. To suma, jaką DPIN wyda na projekt (55%), ale i na zatrudnienie koordynatora inwestycji. Inżyniera, który przejmie odpowiedzialność za postępy przygotowań, plac budowy, jak też późniejsze odbiory, a co więcej – będzie też przez trzy lata kontrolował jakość wykonania i raportował ewentualne usterki.

 

Kącki zaskakująco pozytywnie wypowiedział się o terminach inwestycji. - Zwycięzcy przetargu mają siedem miesięcy na przygotowanie całej dokumentacji. Do końca marca wszystko powinno być gotowe, wraz z pozwoleniem na budowę. To pozwoli na rozpoczęcie prac we wrześniu 2017 roku. Koniec zaplanowany jest na jesień 2019.

 

O obawach związanych z trudnym klimatem budowlanym panującym w Izerach: - Pogoda nie jest problemem, bo najważniejsze, to zrobić latem stadion i udostępnić go biegaczom. Jeśli latem wylejemy fundamenty i wzniesiemy konstrukcję, to potem dalsze etapy też można będzie wykonywać zimą. Nie powinno to przeszkodzić w utrzymaniu terminów.

 

O pieniądzach potrzebnych na inwestycję: - Przez długi czas mówiło się o sumie 70 mln złotych, z czego ok. połowę ma na ten cel przekazać Ministerstwo Sportu i Turystyki. Ale to wartość jeszcze z wcześniejszych ustaleń i wydaje mi się, że musimy być przygotowani nawet na 100 mln zł. Będziemy znali dokładną kwotę, dlatego że projekt wykonany zostanie w modelu trójwymiarowym BIM, który wszystko precyzyjnie wyliczy.

 

Na koniec dobre wiadomości w kontekście najbliższej zimy (i kolejnych). - Trasy biegowe – tłumaczy Kącki – to umowa między Lasami Państwowymi a Biegiem Piastów i to stowarzyszenie będzie je w dalszym ciągu przygotowywało. Organizacja dzierżawi budynki na Polanie Jakuszyckiej, zostanie tam jej biuro. Dopóki stoją obecne budynki, nic nie stanie się też z punktami usługowymi jak np. wypożyczalnie sprzętu. Jeśli chodzi o trasy, my będziemy chcieli zająć się tylko trzema zawodniczymi, na których być może uda się wylać rolkostradę. DPIN nie ma też nic wspólnego z parkingami na Polanie Jakuszyckiej. Te pozostają własnością Biegu Piastów.

 

Rozmawiał Michał Chmielewski

fot. UMWD Dolny Śląsk