di centa

Bieg Piastów poinformował we wtorek, że na liście startowej 40. edycji imprezy pojawił się Giorgio di Centa. Czterokrotny medalista mistrzostw świata wystartuje na 54 km klasykiem.

 

To jedna z najlepszych informacji dla polskich biegów narciarskich od dawna. Na polskiej ziemi – z wyjątkiem zawodów rangi Pucharu Świata – nigdy wcześniej nie startował chyba narciarz biegowy z takimi osiągnięciami. Stowarzyszenie Bieg Piastów pochwaliło się we wtorkowe południe, że na Polanie Jakuszyckiej wystąpi Włoch Giorgio di Centa.

 

Utytułowany zawodnik mimo 44 zim życiowych doświadczeń na trasach biegowych radzi sobie świetnie. Jeszcze w zeszłym roku brał udział w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w Falun, gdzie na najdłuższym dystansie udało mu się zająć niezłą 22. lokatę. Do zwycięskiego Pettera Northuga Włoch stracił 2:15,3. Tej zimy jego najlepszy start to bieg na 15 km klasykiem w ramach FIS Cup w Santa Caterinie, który wygrał. Zeszłej – ukończenie Tour de Ski na 34. miejscu. Oprócz sporadycznych startów z najlepszymi (nawet w tym sezonie di Centa próbował się w Pucharze Świata w Toblach) ikona biegów koncentruje się teraz na rywalizacji w maratonach, gdzie radzi sobie przyzwoicie. Od początku roku zawodnik C.S. Carabinieri pokonał dwa takie dystanse i w obu plasował się w czołowej dziesiątce. W Dolomitenlauf łyżwą dobiegł 7. Ale to nie obecna dyspozycja narciarza powoduje, że poświęcamy mu osobny artykuł, a dokonania sprzed lat.

 

 

Odkąd Giorgio di Centa 11 grudnia 1993 roku zadebiutował w Pucharze Świata (wtedy 54. miejsce), zdążył m.in. dziesięć razy stanąć na podium indywidualnych zawodów (stosunek miejsc 1-5-4), zaliczyć łącznie 26 startów w mistrzostwach świata i piętnaście w igrzyskach olimpijskich. Włoch dwa razy na MŚ pomógł reprezentacji w sięganiu po medale w sztafecie, dwa razy rozpracowywał też rywali w biegach łączonych. Największą chwałę – i to na własnej ziemi – przyniosły mu jednak starty na dłuższych dystansach. Oprócz olimpijskiego złota w drużynie di Centa wspiął się na wyżyny umiejętności sprinterskich i o zaledwie 0,8 sekundy wyprzedził Eugeniego Dementieva na finiszu biegu na 50 km łyżwą w Pragelato. I chociaż dzisiaj tej dynamiki już nie ma, chociaż blask gwiazdy trochę przygasł, to wszyscy, którzy w Jakuszycach pobiegną na głównym dystansie, mogą czuć się szczęśliwcami. Bo – o ile mistrz nie zmieni swoich planów – pobiegną po jednej trasie z legendą.

 

Dobre informacje są takie, że w Jakuszycach poprawiają się warunki śniegowe. Po drobnych nocnych opadach organizatorzy Biegu Piastów poinformowali, że od wtorku przygotowanych będzie ok. 40 km wyratrakowanych tras.

 

Profil Giorgio di Centy na stronie FIS

 

MCh