bieg gwarków

- Warunki narciarskie nie były odpowiednie – mówi PAP dyrektor biegu Mariusz Gawlik. To kolejny raz, gdy Bieg Gwarków przegrywa z pogodą. Ale czy tylko?

 

Biegać udało się w tym roku w takich miejscach jak mazurski Pisz, a nawet podwarszawski Kampinoski Park Narodowy. W obu miejscach w miniony weekend z powodzeniem odbyły się odpowiednio bieg i rajd narciarski, które odwiedziło łącznie kilkaset osób. Tyle też zazwyczaj pojawia się w lutym w Rybnicy Leśnej k. Wałbrzycha, gdzie od 1978 roku rozgrywany jest w przygodami tradycyjny Bieg Gwarków. Tym razem nie będzie go wcale.

 

- 36. Bieg Gwarków, druga po Biegu Piastów masowa impreza narciarska w Polsce, zotsał odwołany z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych – cytuje dyrektora biegu Mariusza Gawlika Polska Agencja Prasowa. Zawody, które miały na Dolnym Śląsku odbyć się 7 lutego, zostały całkowicie odwołane.

 

Gawlik: Prawdziwie zimowa aura trwała zbyt krótko, by trasy Biegu Gwarków zostały w pełni przygotowane i nie zagrażały sprawnemu przeprowadzeniu imprezy. W niedzielę nastąpiła odwilż, a prognozy meteorologiczne przewidują dalsze ocieplenie, co ostatecznie zadecydowało o odwołaniu zawodów.

 

Rzeczywiście, jak podaje renomowany serwis pogodowy yr.no, do co najmniej 1 lutego mają w regionie utrzymywać się wysokie temperatury. Tego dnia powietrze w Wałbrzychu ma się rozgrzać nawet do 10 stopni Celsjusza. Najbliższy opad śniegu sygnalizowany jest na 4 lutego. Ale to zdecydowanie zbyt późno.

 

Źródło: PAP/inf. własna

 

KOMENTUJE DZIENNIKARZ SKIPOLA MICHAŁ CHMIELEWSKI:

 

Nie ma chyba takiej oby związanej z biegami narciarskimi, którą odwoływane zawody by cieszyły. Ale tych niezwiązanych z biegówkami... być może. Dyrektor biegu Mariusz Gawlik powiedział, że terminu rezerwowego w tym roku nie będzie. A zawsze był i czasami udawało się pod Wałbrzychem dawać pogodzie drugą szansę. Gawlik taką decyzję wytłumaczył innymi wydatkami miasta na inne rozgrywane tam ogólnopolskie wydarzenia sportowe. Tylko czy mający 38 lat tradycji Bieg Gwarków nie zasługuje na drugą szansę? Po wybudowaniu w Wałbrzychu pięknego kompleksu sportowego dzieje się tam wiele włącznie z grą 1. ligi siatkarzy czy reprezentacji narodowych różnych dyscyplin. Ale – biorąc pod uwagę, że jeszcze w grudniu pojawiły się pogłoski o możliwym odwołaniu Gwarków, a do dziś na stronie internetowej nie zaktualizowano żadnej informacji o edycji 2016 – wygląda to tak, jakby „Spółce Celowej Wałbrzyskie Centrum Sportowo Rekreacyjne” odwilż była wyjątkowo na rękę. To sygnał do tego, by zapalić w środowisku zimowym żółte światło ostrzegające. Bo co jak co, ale cztery dekady historii powinny zasługiwać nawet na szanse trzy. Niezależnie od „innych wydarzeń ogólnopolskich” i tego jak pusta lub pełna jest miejska kasa. Wstyd.