przechyba

Vexa Przehyba Uphill rozegrany wczoraj nartorolkowy podbieg (uphill) z Gabonia na przełęcz Przehyba to nie tylko klasyfikacje OPEN, ale także klasyfikacje w poszczególnych kategoriach wiekowych. Kto wygrał polskie Mordenbaaken  o tym poniżej.

 

Kategoria kobiet K1 - czołówka to oczywiście licencjonowane zawodniczki PZN, Eliza Rucka wyprzedziła Annę Berezecką z MULKS Grupa Oscar Tomaszów Lubelski i Zuzannę Konik z startującą jako Bieszczadzki Klub Nordic Walking. Zuza zimą reperzentuje barwy MKS Halicz Ustrzyki Dolne. Z sześciu sklasyfikowanych w tej kategorii pań tylko jedna, szósta Nikola Dyk była amatorką.

 

Kategoria K2 to to zwycięstwo Katarzyny Witek z Warszawy (team nabiegowkach.pl), przed Edytą Olcoń z skipol.pl TEAM i Joanną Kujawską z team nabiegowkach.pl. Przy tej kategorii należy wyjaśnić kwestię różnicy pomiędzy zawodniczką a amatorką. Otóż wg przepisów PZN obowiązujących na wszystkich zawodach rozgrywanych z regulaminem PZN status amatora zyskuje się dopiero po 3 latach po wygaśnięciu licencji zawodnioczej PZN. W komentarzach i mailach do redakcji pojawiło się w tej sprawie parę pytań i komentarzy. Oczywiście, jeżeli zawody na Przehybę byłyby rozgrywane według powyższych zasad to zwyciężczyni tej kategorii nie mogłaby by zwyciężczynią jednocześnie w klasyfikacji amatorek. W regulaminie zawodów nie ma jednak o tym słowa, dlatego nie dyskutujemy z wynikami. Inna sprawa, która wymaga "uporządkowania" przed sezonem to regulamin Pucharu Polski Amatorów w biegach narciarskich. Czy zawodniczki/zawodnicy amatorzy, któzy na jeden sezon wyrabiają licencję zawodniczą także powinni odbywać trzyletnią karencję?

 

Ten problem nie miał miejsca w kategorii K3, gdzie wygrała Jadwiga Grynkiewicz przed Małgorzatą Gąsienicą.

 

FOTO GALERIA cz.II

 

Kategorię męskie M1 to zawodnicy z licencjami wygrał Wiktor Czaja, przed Bartoszem Głazem i Przemysławem Kurucem. M2 kolejno Michał Lańda, przed Grzegorzem Legierskim i Rafałem Korycińskim.

Czterdzieści lat minęło czyli kategoria M3 to Piotr Michałek, Władysław Olszowski i Dariusz Ślaga. W tej kategorii mieliśmy spore różnice wiekowe, najstarszy zawodnik Andrzej Małek miał 67 lat, najmłodsi prawie o 20 mniej.

WYNIKI CT

 

W stylu dowolnym tryumfowały w K1 Marcelina Wojtyła, przed Moniką Skinder i Karoliną Janko. Dwie pierwsze z licencjami PZN, trzecia z licencją biathlonową.

K2 to po dwie skalsyfikowane zawodniczki odpowiednio Agnieszka Cyl i Dorota Stokfisz z Tomaszowa Lubelskiego. K3 to jedyna która dotarła do mety Katarzyna Cebulska. Druga z pań tej kategorii Krystyna Kołcun nabawiła się na trasie kontuzji. Na metę dotarła w towarzystwie przystojnych (słowa pani Krystyny) ratowników GOPR.

M1 panów wygrał Wojciech Wojtyła, przed Tomaszem Krawczykiem i Antonim Juroszkiem.

M2 dla Roberta Farona, który wyprzedził Bogusława Gracza i Kacpra Kościelniaka. Wreszcie M3 wygrał Jżóef Wojtyła, przed Witoldem Trojakiem i Bogusławem Niedzielą. Przypomnimy tutaj, że pan Witold to jeden z prekursorów wbiegania na nartorolkach na Przehybę.

WYNIKI FT

 

Kategorii wiekowych w kołach pompowanych czyli jak sami zawodnicy mówią luftach nie było. Mieliśmy tylko podział na zawodowców i amatorów. W biegu amatorów wygrali Jan Łacek, przed Krzysztofem Starczewskim i Sławomirem Siedzińskim. Jednyną panią, któa dotarła do mety w tej konkurencji była Patrycja Seweryn Balińska.

WYNIKI LUFTY

 

Tytułem podsumowania. Przyhyba Uphill wpisze się z pewnością na stałe w kalendarz nartorolkowych zawodów w Polsce. Wymagająca trasa podbiegu na Przehybę jest tym co tygrysy, przepraszam biegacze narciarscy lubią najbardziej.

Oczywiście jak zwykle pojawiły się wątpliwości odnośnie kółek, na których startowali zawodnicy. Myślę, że organizatorzy w przyszłym sezonie powinni zastanowić się nad ostrzejszą weryfikacją sprzętu, a w szczególności nartorolkowych kółek. To temat starty jak świat, a na pewno stary jak rozgrywanie nartorolkowych zawodów w Polsce. Nobel będzie się należał temu kto wymyśli sposób, który będzie sprawiedliwy dla wszystkich.

 

I jak na koniec powiedział niezastąpiony przy mikrofonie Marek Tokarczyk do zobaczenia w przyszłym roku.

 

kace