pkol

Andrzej Kraśnicki został wybrany na Prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego na kolejną kadencję przez Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborczego w Warszawie.

 

Andrzej Kraśnicki został w sobotę ponownie wybrany na prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Był jedynym kandydatem. Podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego w Warszawie w głosowaniu tajnym opowiedziało się za nim 137 delegatów, jeden wstrzymał się.

 

Kraśnicki funkcję tę pełni od 2010 roku. Zastąpił Piotra Nurowskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Cztery lata temu również nie miał konkurenta.

Początkowo jego kontrkandydatem miał być Ryszard Czarnecki, ale podczas swojego wystąpienia przed głosowaniem zrezygnował z ubiegania się o to stanowisko.

Europoseł przedstawił swój program, którego jednym z najważniejszych punktów było powstanie Polskiego Funduszu Olimpijskiego, zapewniającego solidne i długotrwałe fundamenty finansowe dla ruchu olimpijskiego. Następnie zaapelował o współpracę w rodzinie olimpijskiej i symbolicznie swoje poparcie przekazał Kraśnickiemu.

- Zarówno ci, którzy wspierali moją osobę, jak i ci, którym podobały się tylko moje pomysły, niekoniecznie optując za mną jako prezesem, przekonywali mnie, że ważna jest jedność polskiego środowiska olimpijskiego i decyzja o mojej rezygnacji z kandydowania wzmocni PKOl. To mnie przekonało – powiedział PAP Czarnecki.

 

Kraśnicki w przeciwieństwie do Czarneckiego nie prowadził publicznej kampanii wyborczej i konsekwentnie nie wypowiadał się w mediach. W sobotę zdradził motywy takiej decyzji.

- Nie prowadziłem kampanii z trzech powodów. Przede wszystkim z szacunku dla delegatów, którzy o wszystkich moich planach powinni dowiedzieć się bezpośrednio ode mnie. Po drugie także z szacunku dla kontrkandydata, którego nie chciałem atakować. Po trzecie jestem człowiekiem sportu, a nie politykiem. Nie widziałem konieczności promowania swojej osoby - podkreślił.

W jego opinii najważniejszymi wyzwaniami w najbliższych latach będą przygotowania do igrzysk olimpijskich. Istotnym momentem będą także przypadające w 2019 roku obchody 100-lecia PKOl.

- Moim celem jest zapewnienie stabilnego finansowania PKOl. Zależy mi, by olimpijska rodzina była zintegrowana. Nadal chcę rozwijać polski sport - zapewnił.

 

Dodajmy, że w zarządzie Polskiego Komitetu Olimpijskiego znaleźli się min. Apoloniusz Tajner (prezes PZN) i Zbigniew Waśkiewicz (były prezes PZBiath).

 

red

źródło: PAP, onet.pl, własne