filip

Bartłomiej Filip, do medalu MŚJ stracił niespełna 3 sekundy, jest multimedalistą MP w biathlonie letnim i zimowym. Zawodnik dolnośląskiego klubu AZS AWF Wrocław w rozmowie ze skipolem. 

 

 

 

Hej Bartek za Tobą Letni Puchar Polski, poszło Ci całkiem nieźle.. Jak ocenisz te starty?

Starty w Letnim Pucharze Polski były całkiem przyzwoite, ale wiadomo, że zawsze można pokazać się z lepszej strony i dlatego w pewnym stopniu czuje mały niedosyt.

 

Przed sezonem zimowym czekają was jeszcze Mistrzostwa Polski na nartorolkach, Przygotowujesz się jakoś szczególnie do tych startów?

Do tych zawodów zawszę staramy się przygotować jak najlepiej każdego roku, bo jest to dla nas ostatni tak ważny sprawdzian przed sezonem zimowym gdzie możemy pokazać swoje możliwości i sprawdzić, na jakim etapie przygotowań są inni zawodnicy

 

Odbiegając nieco od sezonu letniego, skupie się teraz na Twoim chyba najlepszym sezonie zimowym, w którym wywalczyłeś 4 miejsce na MŚ Juniorów młodszych. Jak wspominasz ten start?  

Byłem bardzo zadowolony z tego startu, niestety jak mówiłem często jest pewnie niedosyt i przyznać muszę, że po tym starcie był jeszcze większy niż zwykle, bo medal był bardzo blisko.

 

Jak dobrze pamiętam, spudłowałeś wtedy jeden strzał?

Tak spudłowałem jeden strzał na drugim strzelaniu, czyli w, stójce’’ był to bieg indywidualny, a w tym biegu strzelamy na zmianę.

 

Jeśli już tak rozmawiamy o tym strzelaniu, to, którą pozycję preferujesz bardziej, tą „nieszczęsną stójkę” czy leżącą?

Lubię oba strzelania, ale bardziej wolę tą, stójkę’’, przez którą, nie zdobyłem tego medalu, dla zawodników, którzy już trochę trenują biathlon strzelanie w tej pozycji jest łatwiejsze.

 

Zbliża się sezon zimowy jednak nie wiadomo jak będzie z nim u Ciebie, gdyż słyszałam, że trapią Cię kontuzje. Myślisz, że uda się je wyleczyć i optymalnie przygotować do sezonu?

Staram się jakoś wyeliminować te kontuzje, jednak musimy zwiększać obciążenia treningowe, bo od sezonu zimowego będę już seniorem. Trenuje bardzo dużo, na tyle na ile pozwala mi zdrowie. Jednak mam nadzieje, że z czasem uda mi się z nią uporać i do zimy będę gotowy.

 

Po raz kolejny muszę zadać to pytanie. Co sądzisz o zmianach w Kadrach Narodowych przed sezonem Olimpijskim?

Na pewno dobrym pomysłem było podzielenie kadry na męską i żeńską. Aczkolwiek moim zdaniem do takiej zmiany powinno dojść wcześniej jeden lub dwa sezony temu, aby trener miał więcej czasu na poznanie zawodników oraz na ich jak najlepsze przygotowanie do Igrzysk Olimpijskich. Jednak miejmy nadzieję, że wszyscy Ci, którym uda się pojechać, osiągną tam wyniki, które dla nich samych będą satysfakcjonujące i będą z siebie zadowoleni, bo chyba to jest najważniejsze.

 

Dziękuję Bartek za udzielenie wywiadu i życzę powrotu do zdrowia                                               

Dziękuje bardzo i pozdrawiam

 

Natalia Surdyka