666

Dla mnie w Polsce sezon narciarski  już się skończył, chociaż doszły mnie słuchy, że jeszcze można biegać w Jakuszycach. To był bardzo udany sezon, przede wszystkim dlatego, że mieliśmy dużo śniegu. 

 

Przeprowadziliśmy w Jakuszycach 8 obozów szkoleniowych dla początkujących biegaczy, na których panowała świetna atmosfera i było sporo zabawy. Bardzo mnie cieszy fakt, że ludzie naprawdę się uczą i poprawiają swoją technikę na takich szkoleniach. Jeśli chodzi o starty w zawodach to dla mnie ten sezon był lepszy od poprzedniego, chociaż zawsze mogłoby być lepiej. :)

 

To krótkie podsumowanie minionego sezonu 2014/2015 w Jakuszycach. A w Norwegii, gdzie właśnie jestem mimo nadchodzącej wiosny, sezon jeszcze trwa. Niedawno ku mojej radości zadzwonił do mnie Marcin mieszkający w Oslo od kilku lat. Poznaliśmy się właśnie na naszych obozach szkoleniowych w Jakuszycach, był na dwóch w tym sezonie. Umówiliśmy się na wspólne bieganie na górze Holmenkollen. Tak więc zabrałem mojego kolegę Piotrusia, który jest tu ze mną i ruszyliśmy w niedzielę rano do centrum biegowego w Oslo. Wybraliśmy styl łyżwowy. Kilka wskazówek instruktorskich i na trasy. Od czasu do czasu zatrzymywałem się i korygowałem chłopaków, szło im całkiem nieźle. Marcin był już po naszych szkoleniach w Jakuszycach, więc radził sobie całkiem dobrze, a Piotruś był pierwszy raz na łyżwie no i brakowało mu trochę sił i kondycji. Mimo to był dzielny. W końcu to chłopak ze Szklarskiej Poręby. :)

 

Trasy w Holmenkollen nie należą do łatwych.  Są bardzo trudne i wymagające – zwłaszcza dla początkujących. Płaski odcinek jest tylko na stadionie i jeziorkach, których jest tu sporo, natomiast reszta tras to same kręte podbiegi i zjazdy. Trasy doskonale przygotowane wśród cudownej dzikiej natury. Same lasy, skały, zamarznięte jeziora, uśmiechnięci biegacze i śnieg. Pobiegaliśmy sobie ponad 3 godziny. Umordowaliśmy się, ale było bosko!

 

Zbyszek Galik. Start-Ski