PRZYGODA

Dowiedziałem się od Marka (mojego serdecznego znajomego), że niedaleko nas w małym miasteczku Drobak jest wyprzedaż sprzętu narciarskiego.  Nie myśląc zbyt długo, wyruszyliśmy na łowy...

 

Kiedy dotarliśmy na miejsce, przed drzwiami czekał już spory tłum.  

 

“Musi tu być coś porządnego w dobrych cenach, skoro jest tu tak dużo ludzi" – pomyślałem. I rzeczywiście - kiedy drzwi od sali gimnastycznej, w której odbywała się ta wyprzedaż, otworzyły się - ludzie wystartowali jak my na zawodach.

 

Zanim doszedłem do sprzętu, który mnie interesował, połowa ludzi miała już coś w rękach. Muszę przyznać, że Norwegowie dobrze wiedzą jak wygląda dobry sprzęt. Były tam narty, kijki, buty biegowe i zjazdowe, łyżwy, rolki, nartorolki i ciuchy. Wszystkie rzeczy były bardzo dobrej jakości. W większości był to sprzęt wyczynowy. Jeśli chodzi o ceny, to w Polsce takiego sprzętu w takich cenach nie dostanie się nigdzie.

 

Byłem po raz pierwszy na takim targu, więc nie bardzo orientowałem się jak będzie to wyglądać, dlatego nie zdążyłem nic kupić. To niesamowite jak szybko odbywają się takie wyprzedaże.
Połaziliśmy jeszcze chwilę i wyszliśmy z budynku - ja z pustymi rękami, a Marek kupił sobie łyżwy ☺

 

Następnym razem będę szybki i dziki, będę biegł co sił z głośnym okrzykiem... Wtedy na pewno coś wywalczę.

 

Zbyszek Galik - Instruktor Start Ski