forum nordicum

Forum Nordicum zakończone. Trzeba przyznać, że była to impreza, która zrobiła na mnie spore wrażenie. Oczywiście pozytywne. Negatywnie zaskoczyła mnie jedynie postawa działaczy Polskiego Związku Narciarskiego. Ale czy to akurat jeszcze kogoś dziwi?

 

Zacznę od krótkiej oceny Forum Nordicum. Gdy w jednym miejscu, w krótkim okresie czasu (trzy dni) spotykasz takich ludzi, jak Prezydent FIS (Międzynarodowa Federacja Narciarska), Sekretarz Generalny FIS, dyrektor Pucharu Świata w skokach narciarskich, wiceprezes agencji marketingowej Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, prezes Polskiego Związku Biathlonowego, organizatorzy imprez rangi Pucharu Świata z całej Europy, doskonały kombinator norweski Mario Stecher, czy wreszcie doświadczeni dziennikarze z całego świata, to musisz być zadowolony.

 

Po pierwsze to szansa na nowe kontakty, nowe doświadczenia, nowe znajomości. Po drugie na ciekawe artykuły na Skipolu. Spędzasz czas pracowicie, ale miło i pożytecznie.

 

Wielkie brawa dla Szklarskiej Poręby, która od lat czyniła starania o zaproszenie do siebie członków Forum Nordicum i wreszcie dopięła swego. Taka impreza na pewno zrobi swoje, jeżeli chodzi o promocję miasta i regionu.
Regionu, bo przy Forum promowały się wspólnie Szklarska Poręba, Karpacz i Harrachov, a taka współpraca to naprawdę duża sprawa. I mam nadzieję, że nie jest to jednorazowy temat, a początek nowej jakości w rozwoju regionu.

 

Dla mnie osobiście dużą sprawą była także możliwość wymiany doświadczeń z kolegami i koleżankami po fachu z całego świata. Dziennikarzami, którzy wielokrotni byli na igrzyskach olimpijskich i opisywali najważniejsze wydarzenia w sportach zimowych.
Głównie byli to dziennikarze z Niemiec, ale także Austriacy, Szwajcarzy, Francusi, Czesi, Słoweńcy, Rosjanie, a także dziennikarz z... Iranu, który co ciekawe już trzykrotnie był na igrzyskach.
Miał jednak problem z przyjazdem do Unii Europejskiej w tym roku. Ze względu na ogólnoświatowe zamieszanie w temacie uchodźców, mega sympatyczny Irańczyk aż 3 miesiące musiał czekać, aż „kochający sporty zimowe" Austriacy przyznają mu wizę Schengen.

 

A teraz o minusach. Organizacyjnie żadnych nie było. Tu wielkie brawa dla ekipy organizacyjnej – Marty i Marleny, które czuwały nad uczestnikami cały czas, całej ekipy z Urzędu Miasta w Szklarskiej Porębie, a także dla ekipy Biegu Piastów, która sprawnie ogarnęła biuro akredytacyjne.

 

Ale dwa zauważyłem w innych sferach...
Pierwszy malutki – dla polskich dziennikarzy – przez całe forum był nas tylko pięciu. Czasami odwiedzali nas lokalni dziennikarze, ale generalnie Polacy byli w zdecydowanej mniejszości.

 

Drugi – wielki minus, jak ze Szklarskiej Poręby do Krakowa. I Kraków nie jest tu przez przypadek. Biorąc pod uwagę listę zaproszonych gości, którą przedstawiłem na początku tego tekstu, obecność na Forum Nordium przedstawiciela Polskiego Związku Narciarskiego wydawałaby się koniecznością. Ale tylko tak by się wydawało...

 

Prezes Apoloniusz Tajner nie spojrzał nawet w stronę Szklarskiej Poręby, mimo że były tu takie tuzy FIS, jak Prezydent Gian Franco Kasper, czy Walter Hofer.
Widzieliśmy natomiast Sekretarza Generalnego PZN, ale przed pierwszym spotkaniem w Sali konferencyjnej... pan Tomasz Wieczorek wyjechał do Krakowa i już nie wrócił.

 

W poniedziałek wieczorem pan Sekretarz był na uroczystej kolacji, we wtorek na śniadaniu. Po czym rzucił do dziennikarzy po angielsku „muszę wracać do siedziby PZN do Krakowa na ważne spotkanie". Na prelekcji Prezydenta FIS, która była pierwszą tego dnia i w całym Forum, już go nie było.

 

Forum nie zaistniało także w świadomości media oficerów PZN. Na profilu związku na Facebooku możemy oglądać tylko zdjęcia ze zgrupowania skoczków z Dubrownika. Skoczek przodem, skoczek bokiem, skoczek tyłem, skoczek w samolocie, skoczek na śniadaniu, po prostu skoczek wszędzie (z całym szacunkiem dla naszych skoczków).

 

To przykre i niezrozumiałe, że Polski Związek Narciarski, mając po raz pierwszy w swoim kraju, tak dostojne gremium, jak odbywające się po raz 36. Forum Nordicum, zainteresowanie nim ogranicza do jednej kolacji i jednego śniadania...

 

Ze Szklarskiej Poręby
Tomasz Hucał

 

Fot. Leszek Kosiorowski