guziński

Andrzej Guziński to prawdziwy biegówkowy obieżyświat, sezon rozpoczął w Chinach udziałem w Vasaloppetchina, potem wziął udział w Marcialondze teraz biegał w fińskim Hiihto. Przed nim jeszcze Engadin i Islandia. Jak sam mówi rozważa jeszcze udział w norweskim Birkebeiner. Byłoby tego więcej, jednak parę biegów odwołano min. Koenig Ludwig Lauf i Transjurasienne. Poniżej relacja Andrzeja z Finlandii.

 

Po odwołanych dwóch biegach w Niemczech i Francji, należących do cyklu Worldloppet, w których miałem wystartować, z niepokojem śledziłem warunki pogodowe w Finlandii, przed biegami Finlandia Hihto. Jeszcze na początku lutego, kiedy fala wysokich temperatur ogarnęła całą Europę włącznie ze Skandynawią, wcale nie było pewne czy biegi w Fińskim Lahti się odbędą. Na szczęście natura „stanęła na wysokości zadania” i spowodowała, że warunki śniegowe w Finlandii zrobiły się bardzo dobre, co pozwoliło na rozegranie biegów w ramach Finlandia Hihto.

Tym razem chcąc nieco odrobić zaległości w startach zdecydowałem się wystartować w biegach, zarówno stylem klasycznym, jak i łyżwowym. Wybrałem wariant startu na długim dystansie (44km) stylem klasycznym oraz krótkim (22km) stylem łyżwowym. Po przebiegnięciu obydwu dystansów muszę przyznać, że był to dobry wybór, gdyż mój organizm bez większego wysiłku sobie z tym poradził.

Start i meta biegu znajdowała się na stadionie narciarskim w bezpośredniej bliskości słynnych skoczni narciarskich. W tym roku została nieco zmieniona trasa biegu w stosunku do tego co było w przeszłości, tzn. start biegu odbywał się w inną stronę, niż powrót na metę. W mojej ocenie była to bardzo dobra decyzja Organizatorów, gdyż jak pamiętam z poprzednich biegów, w których uczestniczyłem, tuż po stracie ze względu na wąski i stromy podbieg tuż obok skoczni robiło się „bardzo wąskie gardło”, które skutkowało wieloma kolizjami na podbiegu, łamaniem kijków itp. W obecnej formule trasa stała się bardziej przepustowa i mniej było zatorów tuż po starcie. Prawie na całej trasie przygotowane były trzy tory do stylu klasycznego, które dawały spory komfort dla uczestników biegu.

Trasa biegu była bardzo urozmaicona, dosyć wymagająca, z bardzo dużą ilością krótkich podbiegów i zjazdów. Mimo, że przewyższenia na trasie stanowiły około 650m to interwałowy charakter trasy był odczuwalny. Bieg na dystansie 22 kilometrów rozgrywany był  na tej samej trasie z tzw. Przesmykiem, łączącym trasę krótka z trasa długą. Przewyższenia na dystansie 22 kilometrów wynosiły ok. 320 metrów. Bieg główny stylem klasycznym ukończyło ponad 2000 uczestników, a stylem dowolnym ponad 800 osób. Łącznie w biegach długich i krótkich wystartowało ponad 4100 uczestników.

Na mecie biegu głównego stylem klasycznym stawiło się jednocześnie 4 zawodników i o kolejności decydowały ułamki sekund. Wśród kobiet najlepsza była Riitta-Liisa Roponen. Natomiast wśród mężczyzn Mikko Koutaniemi. W biegu rozgrywanym stylem dowolnym wśród kobiet ponownie zwyciężyła Riitta-Liisa Roponen, zaś wśród mężczyzn Kari Varis, który już 10-cio krotnie wygrywał biegi Finlandia Hihto. W biegach startowało łącznie 4 Polaków.

 

guziński

 

Organizacja biegu w mojej ocenie była bardzo dobra. Poza piękną zimową aurą, która towarzyszyła obydwu biegom, warunki stworzone przez Organizatorów oceniam jako jedne z lepszych w całym cyklu Worldloppet. Zarówno biuro zawodów, jak i przebieralnie, składowanie bagaży zawodników i  nart, posiłki oraz sauna mieściły się jednym kompleksie sportowym, co stwarzało sytuację bardzo przyjazną dla uczestników biegu, a widok ok. trzydziestu biegaczy w saunie dzielących się swoimi wrażeniami po biegu był czymś niepowtarzalnym…

Ja miałem przyjemność spotkania i porozmawiania z kolegami z Japonii, Stanów Zjednoczonych, Czech i Finlandii, co zawsze jest dla mnie miłym, osobistym akcentem towarzyszącym biegom.

W mojej ocenie bieg Finlandia Hihto jest wydarzeniem, w którym warto uczestniczyć.

 

Andrzej Guziński