podmenu

Blogerzy

Lista blogów

Jacek Mederski o swoim starcie w Birkebeinerrennet 2017 [BLOG]Jubileusz w miasteczku Bonda, czyli Dolomitenlauf 2017 [BLOG]Strbske Pleso (Szczyrbskie Pleso) na Słowacji - wrażenia po weekendzie [BLOG]Igrzyska w Karkonoszach - tak czy nie? (komentarz)Bajkowy weekend w Jakuszycach [BLOG]Tour de Ski się kurczy. Zabawa dla nielicznychBieg Sylwestrowy na Mogielicy - okiem uczestnikaWAŻNE Zdyskwalifikują Rosjan za Soczi? Możliwi nowi medaliści!Ciężarówka co kwadrans. Nowe realia Szklarskiej Poręby? [KULISY ROZPRAWY]Najwięcej niewiadomych - w kadrze biegaczy. Ale stęskniliśmy się jak nigdyMistrzostwa świata za 100 dni. Lahti prawie gotoweRusza drugi sezon internetowego fantasy Pucharu ŚwiataWeźcie się wreszcie w garść, zamiast tylko zazdrościć skoczkom [POLEMIKA]Kryzys w zimowych sportach w Polsce - czytamy w "Przeglądzie Sportowym"Nowe normy zdobywania klas sportowych Polskiego Związku Narciarskiego to chyba żart...Niebiescy: va banque! Bieg Piastów zaryzykował wszystkim [KOMENTARZ]Wioślarz-narciarz dwa bratanki. Medaliści z Rio to stali goście biegowych trasW Oslo otworzyli Wyższą Szkołę Absurdu. Pierwszy wykład za nami [KOMENTARZ]Gazela w Laponii - Gosia Dvorakova na swoim blogu o biegówkachNajważniejsze informacje z 50. Kongresu FIS [PODSUMOWANIE]Oberstdorf zorganizuje MŚ 2021MŚ w Lahti szukają wolontariuszy czy naiwniaków?Jan Staszel - superstar, ocalić od zapomnienia - wspomnienia Edwarda Budnego cz.IICrossy, uphille, przeszkody. Nowe formy rywalizacji w biegach wyrastają jedna po drugiejSława, EPO, alkohol i śmierć. Lahti o tej historii chciałoby zapomnieć [HISTORIA]Ministerstwo da pieniądze klubom. Zgłoszenia mijają 15 kwietniaCzystka w PZN, czy to na pewno prima aprilis?Jan Staszel superstar - ocalić od zapomnienia - wspomnienia Edwarda BudnegoPlanica walczy o MŚ 2021. I powinna je dostać [OPINIA]Biegałem w Oslo na Holmenkollen - pisze Piotr Szczygieł z Krosski KrosnoDo MŚ 2017 został rok. Co jeszcze jest do zrobienia? [WYWIAD]Organizatorzy MŚ w Lahti mają poważny kłopotPuchar Świata od kuchni. Co kryje książeczka Team Info?Absurdalna ustawa, której nikt nie przestrzega. Nawet PZN!Warszawa na biegówkach. „Na narty mogę wyskoczyć po pracy. Piękne” [REPORTAŻ]Przejazdem przez Seefeld. Cię choroba!Cross? Potrzebny zamach na elegancję biegów [KOMENTARZ]Zamieszanie wokół MŚ 2017. Fiński związek narciarski zbankrutuje?Planica. Otwarto nowy raj narciarstwa klasycznegoSalomon się wyprowadził? Nie ma tego złego, co by z Jakuszyc nie wyszło [AUDIO]Rezultat, lajki, a może rezultat i lajki – dylematy Macieja Staręgi w oczach dziennikarza [KOMENTARZ]Kobieca TVP. Co musi się stać, by pokazała męskie biegi?Panowie, czapki z głów! Dokonaliście niemożliwego [KOMENTARZ]Wywiad z Apoloniuszem Tajnerem dla sport.pl wymagał komentarzaKonferencja „Polskiego Związku Skokowego”, czyli Media Day w Krakowie w krzywym zwierciadleJakuszycka Puszka Pandory. Panowie, zbudujecie wreszcie ten ośrodek? [KOMENTARZ]Media Day PZN, czyli przedsezonowa konferencja w nowej formuleNasze wspomnienia z Falun do przeczytania w formacie .pdf [POBIERZ]#NorthugGate, czyli kombinuję, bo mogę [KOMENTARZ]O letniej zimy potrzebie [FELIETON AUDIO]Pekin gospodarzem? Chory MKOl niebawem zostanie sam [KOMENTARZ]Jednak się opłacało? Falun zarobiło na mistrzostwach świataTajner o dawnych czasach: Skocznia ruina, o wyciągu zapomnijIlu jest w Polsce narciarzy klasycznych? [ANALIZA]Trzy lata praktyki, prawko, i jesteś trenerem kadry [KOMENTARZ]Krótki poradnik jak zorganizować Mistrzostwa PolskiTo porażka polskiego narciarstwa [KOMENTARZ](nie)bajka o polskim narciarstwie [FELIETON AUDIO]Poranek na dobranoc, czyli o wynikach Mistrzostw Polski w maratonach narciarskichZazdrość do niczego nie prowadzi [KOMENTARZ]Falun. Ile tam się działo [FOTO]Niełatwy los wolontariusza w FalunFalun: W miasteczku mistrzostw można się zgubićBieg Podhalański okiem zawodnika - redaktoraNarciarska egzotyka (FELIETON AUDIO)Bieg Popradzki okiem zawodnika - redaktoraTCS vs. TdS, czyli dwa różne światyJa po Pucharach Świata płakać nie będę [KOMENTARZ]Okiem Chmiela: Dajmy naszym trochę czasu! (FELIETON)Andrzej Leśnik - przerywam milczenie cz.IIHalo fany - Gód i Paflikowsky sprint team wracają - COMENTSPolskie kluby zostawiają pieniądze za granicą, dlaczego nie u nas? [DODATEK]Zawodnik - podmiot czy przedmiotAndrzej Leśnik - przerywam milczenieKonferencja UKS-ów i 95-lecie PZN. Jak było?Zimo, ja Cię proszę! (FELIETON)Cotygodniowy felieton: Co tam panie słychać u...Dołącz do redakcji Skipola!Halo fany - Gód i Paflikowsky sprint team na portalu: COS ZakopaneCotygodniowy felieton "Co w nartach piszczy": Nowa, mniejsza, trochę tajna komisja biegów PZNCotygodniowy felieton: Co w nartach piszczyHalo fany - czyli debiut Gód i Paflikowsky sprint team na portalu - obrona Justyny KowalczykFinał godny finału - Wojtek Smykowski o zawodach w MarklowicachI po MistrzostwachKuba Mroziński - krótka relacja z dusznickiego UphilluKadra Małopolski na obozie w ZakopanemLetni Bieg Jaćwingów na nartrolkach - Małe, wielkie powrotyMój pierwszy start w Nordic Walking i …ostatni (na asfalcie)Podhale w NiechorzuSkąd wieje wiatr , kto wygrał, kto przegrał, kto rządzi polskimi biegami narciarskimiKraków się wycofał, teraz ZakopaneNowa kadra młodzieżowa, czyli PZN-owskie qui pro quoMieć lub nie mieć - o Igrzyskach w KrakowieJeden z powodów powolnego upadku polskich biegów narciarskichCzy klubom i biegom narciarskim w Polsce w ogóle grozi upadek?Biegi narciarskie w Polsce, rozwój czy upadek, cz. II - Firmy i ich zaangażowanieSystem szkolenia w biegach narciarskich - jest czy go nie ma?Biegi narciarskie w Polsce, rozwój czy upadek, cz. I TrasyCzy Alexey Poltoranin wyjedzie z Soczi jako spełniony biegacz? - Mam nadzieję, że tak!O sprintach w Soczi - NO RISK, NO FUNSoczi na wesoło, czyli Igrzyska z humoremŚlubowanie biegaczy narciarskich - Soczi 2014Okiem kibica: Biegówki zamiast roweru, czyli Puchar Świata w JakuszycachKolejne wspomnienia z Puchar Świata w Jakuszycach - tym razem kibic z KrakowaOkiem kibica: Wyjazd do Szklarskiej Poręby na zawsze pozostanie w mojej pamięciRelacja po drugim (niestety ostatnim) dniu rywalizacji w ramach PŚ w Szklarskiej PorębiePucharowych emocji ciąg dalszy czyli sprinty stylem dowolnymTrzypiętrowa kamienica ze śniegu dla Pucharu Świata w biegach narciarskichTrening Pucharu Świata - kilka spostrzeżeń z trasyGigantyczna praca czyli ludzie Jakuszyc w akcjiRozstrzygnięcie konkursu na najciekawszy artykuł związany z biegami narciarskimi lub kombinacją norweskąTCS okiem skokowego fanatyka - Anssi Koivuranta przeszedł do historiiMarek Jóźwik w studiu o biegach narciarskich - dzisiaj znaczna poprawa, ale...Jesteś idolem wielbi cię tłum... czyli redaktor Marek Jóźwik, specjalista od biegówPo debiucie Polek w skokach narciarskichBiegi drużynowe nową jakością w narciarskim świecieNowy sezon, czy ciąg niekończących się pytańSzanse Polaków na olimpijskie laury w SocziKrólowa bez koronyZimowe Igrzyska wojskowych we FrancjiAdam Dutlinger: "Czarny scenariusz jest coraz bardziej prawdopodobny"Jakub Michalczuk: „Zawodnicy marzyli o jednym punkcie Pucharu Kontynentalnego”Andrzej Gąsienica: "To jeszcze nie koniec"Udana wyprawa do Novego Mesta - fotorealcja z medalowej podróżyAndrzej Gąsienica: "Mistrzostwa Świata Juniorów, czyli główna impreza tego sezonu"Emilia Romanowicz: "Wielkie przebudzenie"Andrzej Gąsienica: "Najlepszy bieg w sezonie"Alicja Kaźmierska: Nie ukrywam, że prościej jest krytykować niż chwalić......Emilia Romanowicz: "Pierwsza Izerka"Andrzej Gąsienica: "Puchar Kontynentalny z dużymi przygodami" Zawodnicy, trenerzy i komentatorzy składają życzenia czytelnikom skipol-aDlaczego im to robicie?Marc Rohde: "Odmroziłem sobie...rzekł Petter Northug"Drażliwy temat dla Marit BjoergenPuchar Świata 2012/2013 – pół żartem, pół serioAndrzej Gąsienica na blogu: "Dwuetapowe zgrupowanie"Edyta Olcoń o swoich wrażeniach z Maratonu Beskidy.Podsumowanie letnio-jesienne w biegach narciarskichPetra Majdic - moja bohaterkaSkocznia na stadionie narodowym?Jasne a....Trafny wybór-Kuba Szostak o ubrankach biegowych.Nie chce być modelką.Bałwany!HISTORIA STARTÓW RODZINY DUDKÓW W BIEGU GWARKÓW !PONOWNIE O ASTMIE I NIE TYLKO...Mniony weekend OKIEM KIBICARusza Slavic Cup...czyli RIPOSTA."Lalka" Prusa w dobie łatwo dostępnych recept na szczęścieMAŁY SUKCES...ALE SUKCES.PIĘTNO EPO.MAM DOŚĆ!SERWISMENI NA OLIMPIADZIE?!W CZYM PO MEDAL?Notka z tras-Wojtek Biskup.Crash bandicoot, tym razem o muzyce.NOTKI Z TRAS-WOJTEK BISKUP-POŻEGNANIE Z CHINAMI.NOTKI Z TRAS - 23.02.2009 Wojtek Biskup z Uniwersjady.NOTKI Z TRAS -19.02.2009 -Wojtek BiskupNOTKI Z TRAS -17.02.2009 -Wojtek BiskupNOTKI Z TRAS - WOJTEK BISKUP Z CHIN.NOTKI Z TRAS -29.01.2009 -Wojtek BiskupNOTKI Z TRAS -22.01.2009 -Wojtek BiskupNOTKI Z TRAS - 2.11.2008 -Wojtek BiskupNOTKI Z TRAS - 26.09.2008NOTKI Z TRAS - 16.08.2008NOTKI Z TRAS -18.08.2008NOTKI Z TRAS -17.07.2008NOTKI Z TRAS - 2.05.2008NOTKI Z TRAS - 27.03.2008- WOJTEK BISKUPNOTKI Z TRAS - 12.03.2008Psychoterapia.....NOTKI Z TRAS - 28.01.2008NOTKI Z TRAS - 24.01.2008NOTKI Z TRAS - 19.01.2008NOTKI Z TRAS - Wojtek BiskupNOTKI Z TRAS - 02.01.2008NOTKI Z TRAS - 23.12.O7NOTKI Z TRAS - 21.12.O7NOTKI Z TRAS - 18.12.O7NOTKI Z TRAS - 16.12.O7NOTKI Z TRAS - 14.12.O7NOTKI Z TRAS - 11.12.O7NOTKI Z TRAS- 18.11- WOJTEK BISKUPNOTKI Z TRAS - 24.10NOTKI Z TRAS 19.10 - WOJTEK BNOTKI Z TRAS - 18.10NOTKI Z TRAS 17.10NOTKI Z TRAS - 11.10NOTKI Z TRAS - 8.10.NOTKI Z TRAS 7.10- PO ZAWODACH!NOTKI Z TRAS 27 WRZESIEŃNOTKI Z TRAS -17 sierpieńNOTKI Z TRAS 5 LIPIECNOTKI Z TRAS 25 WRZESIEŃ - WOJTEK BNOTKI Z TRAS - 12 LIPIECSpartańska siła czy ateńskie piękno?Trochę krytyki nie zaszkodzi !

RÓŻNE

Kikkan Randall

Trening Pucharu Świata - kilka spostrzeżeń z trasy

Rywalizacja w Pucharze Świata w Szklarskiej Porębie – Jakuszycach co prawda jeszcze się nie rozpoczęła, natomiast mamy już za sobą pierwszy trening, a idąc tym tropem pierwsze wrażenia.

 

Komentarzy: 2

2014-01-17 20:00

Czytaj więcej
Jakuszyce

Gigantyczna praca czyli ludzie Jakuszyc w akcji

Puchar Świata w biegach narciarskich na Polanie Jakuszyckiej - pierwszy start już w sobotę,  jutro oficjalny trening. Jak wyglądał Polana parę dni temu, widać na zdjęciu.

 

Komentarzy: 0

2014-01-16 13:13

Czytaj więcej
Jakuszyce

Rozstrzygnięcie konkursu na najciekawszy artykuł związany z biegami narciarskimi lub kombinacją norweską

Przypomnijmy, do wygrania były dwa podwójne zaproszenia na Puchar Świata w Szklarskiej Porębie - wystarczyło napisać artykuł zawierający min. 250 słów na dowolny temat związany z biegami narciarskimi lub kombinacją norweską. Dziękujemy wszystkim za nadesłanie prac, jednak wymogi "formalne" spełnił tylko jeden artykuł i tylko on zostanie nagrodzony. Wygrywa pan Wojciech Kiedrowski - GRATULUJEMY!!!

 

PS. Proszę się nie martwić - bilety nie przepadną. Przechodzą do puli na jutro, więc jest jeszcze szansa. A teraz zapraszamy do przeczytania zwycięskiego artykułu...

 

Komentarzy: 0

2014-01-14 23:30

Czytaj więcej
Koivuranta

TCS okiem skokowego fanatyka - Anssi Koivuranta przeszedł do historii

62 Turniej Czterech Skoczni przeszedł do historii. Co można napisać o tym wydarzeniu? Jeśli miałbym go podsumować w dwóch równoważnikach zdań to byłoby: Sensacja wielkiego kalibru oraz rozczarowanie małego kalibru. Bo tak można nazwać wygraną Thomasa Dietharta i występ naszych zawodników.

 

Komentarzy: 0

2014-01-11 21:38

Czytaj więcej
Marek Jóżwik

Marek Jóźwik w studiu o biegach narciarskich - dzisiaj znaczna poprawa, ale...

Poświęciliśmy w minionym tygodniu parę słów redaktorowi TVP prowadzącemu studio Pucharu Świata w biegach narciarskich Markowi Jóźwikowi. Dzisiaj także słów parę o jego pracy.

Komentarzy: 1

2014-01-01 17:39

Czytaj więcej
Marek Jóżwik

Jesteś idolem wielbi cię tłum... czyli redaktor Marek Jóźwik, specjalista od biegów

Miarka się przebrała – koniec telewizyjnych "gadających głów" - pseudoekspertów ze studia TVP! Zaczęło się tydzień temu - Maciek Staręga zajął 9. miejsce w sprincie w Asiago o czym TVP nawet nie wspomniała (sport po głównym wydaniu Wiadomości) - do tego już się przyzwyczaiłem. Męskie biegi nie istnieją więc i wspominać nie ma o czym (wg TVP).

Komentarzy: 11

2013-12-28 22:36

Czytaj więcej
Lillehammer skocznia

Po debiucie Polek w skokach narciarskich

Data 6 grudnia 2013 roku z całą pewnością przejdzie do historii polskich skoków narciarskich. Tego dnia w konkursie drużyn mieszanych w norweskim Lillehammer zadebiutowała polska drużyna, w skład której weszli Kamil Stoch, Maciej Kot, Magdalena Pałasz i Joanna Szwab.

Komentarzy: 0

2013-12-27 11:58

Czytaj więcej

Biegi drużynowe nową jakością w narciarskim świecie


Już za niespełna miesiąc czeka nas zupełnie nowatorska impreza narciarska. Planowany na 1. grudnia drużynowy bieg narciarski Maxim XC Team Time Trial ma odbyć się w ramach odbywającego się w Östersund Pucharu Świata, tyle że w biatlonie.


Co w tej imprezie niezwykłego? Jest to bowiem bodaj pierwszy odnotowany narciarski bieg drużynowy, wzorowany na jeździe drużynowej na czas w kolarstwie. I niestety, podobnie jak w ,,drużynówkach" pod auspicjami UCI, w Maxim XC TTT mają brać udział przede wszystkim drużyny, ale niekoniecznie narodowe. Pomysł powstał głównie z myślą o zespołach uczestniczących w Swix Ski Classics i to głównie oni ostrzą sobie na nie zęby. Choć to specjaliści od biegów od 50 km wzwyż, to organizatorzy wyznaczyli dla uczestników ,,jedynie" 12 km rywalizacji (4x3 km) z interwałem startu miedzy drużynami wynoszącym 1 minutę. Bieg ma być rozgrywany techniką klasyczną, a limit zespołów wyznaczono w obecnej (jak się wydaje nie ostatniej) edycji na 12 ekip. ,,Robiącym czas" ma być trzeci na mecie zawodnik, czyli maksimum dwóch członków zespołu może ,,odpaść" i samotnie ukończyć bieg. Organizacją zajmuje się między innymi Mathias Fredriksson - czołowy biegacz ubiegłej dekady, więc emocji nie powinno zabraknąć.

Póki co, udział zgłosiły następujące drużyny: Leasplan Go, Helsinge Ski Team (możliwe, że z udziałem Daniela Rickardssona), IFK Mora, Coop Norge (niewykluczone, że z udziałem Łukasza Bauera), Team United Bakeries (między innymi Brink i Alsgaard), Centric (do niedawna znany jako Team Xtra Personell) i Ski Team Sweden, sygnowany przez szwedzką federację narciarską, jako jedyny, częściowo narodowy zespół. Faworytami na papierze wydają się cztery ostatnie ekipy. Zwłaszcza drużyna braci Aukland (Centric), jeśli zważać na wyniki biegów długich, może rozdawać karty. Nie wolno zapominać o tym, że lista zgłoszeń nie został jeszcze zamknięta i lista faworytów może jeszcze się poszerzyć.

Niewykluczone, że sama rywalizacja przejdzie nieco bez echa w obliczu tego, że narciarski świat nie widział jeszcze na taką skalę podobnych zawodów. Czy zatem mamy do czynienia z początkiem nowej ery biegów narciarskich w zupełnie odmiennej formie? Chyba nie ma miłośnika biegówek, który przedłoży wartość ,,zawodowego zespołu", czy klubu, przed zmagania reprezentacji narodowych. Dziś nie wiemy jeszcze, czy Maxim XC TTT odniesie medialny sukces, zwłaszcza, że będzie rozgrywany sprawiedliwą, ale mało medialną metodą biegu ze startem interwałowym. Może jednak odcisnąć znaczne piętno na całym systemie rozgrywania biegów narciarskich, i tak już doszczętnie zdominowanych przez sprinty i rywalizację ze startu wspólnego. A może już niedługo zobaczymy podobny bieg na Pucharze Świata, czy na którejś z najważniejszych imprez, tylko że w wydaniu reprezentacyjnym. Póki co, Międzynarodowa Federacja Narciarska milczy w tej sprawie.

bcz
Komentarzy: 1

2013-11-11 15:28

Czytaj więcej
images/HajdaSkipol/Puchar%20wiata.jpg

Nowy sezon, czy ciąg niekończących się pytań


Wreszcie! Zbliża się koniec wielomiesięcznej męki. Nowy sezon biegowy tuż za pasem. Już powoli uciekają z pamięci alpejskie trasy w Falun, niebywała ucieczka Jana Olssona w Dolinie Płomieni, czy opowiadający ze stoickim spokojem o problemach z sercem swej podopiecznej norweski szkoleniowiec.


Ale czy nowy - olimpijski - sezon, to będzie coś zupełnie nowego? Czy da się pewne rzeczy wymazać z kibicowskiej pamięci? Czy... Pytania można mnożyć, może warto to nieco usystematyzować. Zatem zadajmy sobie trudu i zbierzmy parę z całej garści biegowych wątpliwości.

Czy po raz kolejny ujrzymy niezwykłą metamorfozę Heidi Weng, potrafiącej po kilkudziesięciu minutach z drugiej w słabo obsadzonym półfinale, stać się godną rywalką faworytki i przebiec krętą trasę sprintu w Drammen o pięć sekund szybciej?

Czy pewna norweska biegaczka będzie miała kolejne bliskie spotkania trzeciego stopnia z tygrysimi maskotkami w przerwie między kwalifikacjami sprintu, a ćwierćfinałem, np. w Krasnej Polanie?

Czy Piotr Northug znajdzie sobie godnego rywala do olimpijskiego finiszu sztafety, twierdząc, że jest katastrofą, to co robią jego potencjalni konkurenci?

Czy ,,starszych i mądrzejszych" z centrali narciarskiej stać na rezygnację z wystawienia sztafety podczas zmagań w najbliższym sezonie, szczególnie tych olimpijskich, na rzecz sztafety sprinterskiej rozgrywanej techniką klasyczną, bardziej pasującej jedynym zawodniczkom, mającym moralne prawo reprezentowania naszego nieszczęśliwego kraju? A może jednak wystawić drużynę w biegu rozstawnym 4x5km, ale z dwoma biatlonistkami na ostatnich zmianach?

Czy treningi Maryny ,,Charlotte" Kalli z norweską kadrą, nie pogorszą po raz wtóry jej rezultatów?

Czy wirus i brak około stu godzin treningów u Piotra Northuga nie są chwytem znanym z początku sezonu 2010/2011, które zakończyły się jednym z dwóch pozytywnych wbiegnięć na Alpe Cermis (pierwszy w roku 2009) i zaszczytami w Holmenkollen?

Czy ktoś pójdzie śladem Michała Myllylä z roku 1999 i zmusi którąś ze skandynawskich gwiazd narciarstwa do rezygnacji z czynnego uprawiania sportu w młodym, jak dla biegacza wieku?

Czy wreszcie ujrzymy Polanę Jakuszycką w takiej jakości obrazu i relacji, na jaką zasługuje?
Czy możemy liczyć na efekt zaskoczenia (ów efekt miał miejsce w Oberhofie w roku 2011) w Soczi już pierwszego dnia olimpijskich zmagań?

Czy skandynawscy serwismeni, pochodzący z krajów, gdzie ekologia wyrasta na ,,szczególne dobro narodu", nie pozostawią przy trasach jakiś śmieci w stylu torebek, czy papieru ściernego?

Czy Astrid Jacobsen nie będzie opuszczać mety ze spuszczoną głową, mając tuż obok koleżanki z kadry śmiejące się do rozpuku?

Czy Rosjanie ,,wykorzystają swój teren", aby pokazać innym nacjom że nie są w ciemię bici i zrobią to, z czego znany jest między innymi Eugeniusz Diemientiew (swoją drogą - wydaje się, że sympatyczny człowiek)?

Czy pierwszy trener Teresy Johaug będzie nadal twierdził, że ,,nie widziano w niej czegokolwiek nadzwyczajnego", a ona narzuci niebotyczne dla wielu mężczyzn tempo w najtrudniejszych i najdłuższych biegach, podczas, gdy kilka lat wcześniej ,,sapała jak lokomotywa"?

Czy... chyba jednak czas ugryźć się w język. Niestety, nam, mniej lub bardziej aktywnym obserwatorom kolejnego sezonu z najwspanialszą dyscypliną sportu pozostaje czekać, próbować odpowiedzieć sobie na owe pytania i liczyć na przychylność Niebios. Jak mawiał pewien radiowy sprawozdawca: ,,Jeżeli nie teraz, to kiedy? Jeżeli nie tu, to gdzie?" Niech ten komentarz rodem z meczu Niemcy - Polska na mundialu w roku 2006, ziści się podczas apogeum najbliższej zimy - w czasie Igrzysk Olimpijskich w Soczi i dotyczy także naszej bohaterki - Justyny Kowalczyk, czego Drogi Czytelniku, Tobie i sobie życzę.

bcz
Komentarzy: 1

2013-11-07 20:07

Czytaj więcej
images/HajdaSkipol/Kowalczyk%206.jpg

Szanse Polaków na olimpijskie laury w Soczi


Witam wszystkich bardzo serdecznie w moim pierwszym felietonie przygotowanym dla portalu skipol.pl. Tytułem wstępu napiszę kilka słów o sobie: Mam na imię Wojciech, mam 19 lat i interesuję się sportami zimowymi a w szczególności skokami narciarskimi, które śledzę od 13 lat.


Sezon 2013/2014 rozpocznie się już niedługo. Przed nami najważniejsza impreza, czyli Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Soczi. Wszyscy wiążą bardzo duże nadzieje związane z występami Polaków, każdy pragnąłby powtórzenia (lub poprawienia) rewelacyjnego dorobku medalowego z Vancouver, kiedy to nasi reprezentanci zdobyli aż 6 krążków. Szans na medal mamy relatywnie dużo, zwłaszcza w skokach i biegach narciarskich.

Moją prognozę zacznę jednak od biathlonu. Ubiegły sezon (tj. 2012/13) był złotym okresem dla kobiecej części tej konkurencji. Wówczas, na Mistrzostwach Świata w czeskim Novym Měście nastąpiła eksplozja formy naszych zawodniczek. Zupełnie niespodziewanie Krystyna Pałka zdobyła srebro podczas biegu pościgowego, natomiast Monika Hojnisz zajęła trzecie miejsce w biegu ze startu masowego na 12,5 km. Nikt, nawet w najodważniejszych i najbardziej optymistycznych przewidywaniach nie wspominał o aż takich wspaniałych osiągnięciach. Polska drużyna biathlonowa zaczęła odgrywać jedną z ważniejszych ról w światowej czołówce. Polki udowodniły także, że radzą sobie z presją i nie psują swoich występów, kiedy wysokie miejsce jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Czy równie dobrą formę będą prezentować w najbliższym sezonie - czas pokaże, jednak mam nadzieję, że tak się stanie zwłaszcza, że w ostatnim czasie nasze reprezentantki ciężko trenują pod okiem swoich szkoleniowców.

Zdecydowana większość kibiców upatruje jednak medalowych szans u naszych skoczków narciarskich. I słusznie, wszak Kamil Stoch został Mistrzem Świata, powtarzając osiągnięcie Adama Małysza sprzed 10 lat, i to dokładnie w tym samym miejscu. Skoczek z Zębu zajął również trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, natomiast w czołowej dwudziestce mieliśmy aż trzech reprezentantów, co nigdy nie miało miejsca w poprzednich latach. Piotr Żyła, sympatyczny zawodnik KS Wisła Ustronianka, bawiący kibiców do łez pokusił się o dwa miejsca na podium, z czego jedno na najwyższym jego stopniu. Z kolei Maciej Kot aż siedmiokrotnie meldował się w czołowej dziesiątce w konkursach indywidualnych. Sukcesem całej drużyny był brąz podczas Mistrzostw Świata (gdyby nie spostrzegawczość innych zawodników moglibyśmy się z nim pożegnać).

Nie tak dawno realne szanse na zajęcie wysokich miejsc, czy to podczas zwykłych zawodów Pucharu Świata, czy też zawodów najwyższej rangi typu Igrzyska Olimpijskie miał tylko Adam Małysz. Dziś mamy całą drużynę, która jest zdolna sięgać po najwyższe laury i tytuły. Nasi reprezentanci coraz lepiej radzą sobie z presją, ich skoki są równe, powtarzalne, dalekie i oddane w bardzo dobrym stylu. Rodzi to perspektywy zarówno na medal indywidualny, jak i drużynowy. Z pewnością po drodze do Soczi mogą się przytrafić jakieś słabsze lub całkowicie zepsute skoki, jednak wyniki z poprzednich lat pokazują, że szczyt formy naszych zawodników przypada na styczeń lub luty, czyli dokładnie wtedy, kiedy najważniejsza impreza będzie miała miejsce.

Dzięki popularności skoków narciarskich, która narodziła się za sprawą Adama Małysza i szeroko zakrojonym poszukiwaniom zdolnych dzieci i nastolatków obecnie mamy utalentowaną drużynę, w której drzemie niesamowity potencjał. Gdyby w innych dyscyplinach sportowych podobne programy były równie skuteczne, dziś Polska byłaby sportową potęgą.

Na koniec należy wspomnieć o biegach narciarskich i naszej "Królowej Śniegu", czyli Justynie Kowalczyk. W końcu to ona zdobyła pierwszy złoty medal na zimowych igrzyskach po 38-letniej przerwie, kiedy to na najwyższym stopniu podium stanął Wojciech Fortuna. Przywykliśmy już do odwiecznego pojedynku Kowalczyk-Norweżki w składzie Marit Bjoergen, Therese Johaug, Heidi Weng i Kristin Stoermer Steira, jednak tylko dwie pierwsze z nich najczęściej nawiązują walkę z Justyną na równym poziomie. Niejednokrotnie byliśmy świadkami emocjonujących końcówek, czy to w Pucharze Świata, Mistrzostwach Świata czy Igrzyskach Olimpijskich. Jestem przekonany, że podczas Igrzysk doświadczymy podobnych emocji i przeżyć, chwil trzymających w niepewności do ostatniego odepchnięcia się kijkami.

Luty 2014 zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim wiele emocji. Objawienia, rozczarowania, niespodziewane wydarzenia i zwroty akcji szczególnie cieszą (lub smucą) podczas Olimpiady - imprezy, do której wszyscy sportowcy ciężko przygotowują się przez długie 4 lata, kibice zaś ze zwielokrotnioną siłą przeżywają smutki i radości, żale i euforie wraz ze swoimi sportowcami, którym kibicują. I tym wzniosłym akcentem kończę mój pierwszy felieton.

Wojciech Piasecki
Komentarzy: 3

2013-11-04 10:51

Czytaj więcej

Królowa bez korony


Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że mieszkanka Kasiny Wielkiej osiągnęła już wszystko w biegach narciarskich. Jednak przyglądając się nieco bliżej Jej osiągnięciom, łatwo zauważymy, że czegoś tam brakuje.


Justyna Kowalczyk- brązowa medalistka igrzysk olimpijskich na 30 km stylem dowolnym i na 15 km w biegu łączonym, srebrna medalistka igrzysk olimpijskich w sprincie stylem klasycznym, mistrzyni olimpijska w biegu na 30 km stylem klasycznym ze startu wspólnego, brązowa medalistka mistrzostw świata w biegach na: 10 km stylem klasycznym oraz na 30 km stylem dowolnym, srebrna medalistka mistrzostw świata w biegach na: 15 km ( 7,5 km + 7,5 km na dochodzenie), 10 i 30 km stylem klasycznym, mistrzyni świata w biegach na: 15 km( 7,5 km + 7,5 km na dochodzenie) oraz 30 km stylem dowolnym, czterokrotna zdobywczyni Pucharu Świata w biegach narciarskich( w tym trzy razy z rzędu), jedyna zawodniczka, która zwyciężyła 4 razy z rzędu w prestiżowym cyklu Tour de Ski, ponadto Polka aż sześćdziesięciokrotnie stawała na podium Pucharu Świata( 27 razy była pierwsza, 22- druga, 11- trzecia), w tym 32 razy w biegach rozgrywanych stylem klasycznym( 15 razy uplasowała się na pierwszej pozycji, 9- na drugiej, 8- na trzeciej).

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że mieszkanka Kasiny Wielkiej osiągnęła już wszystko w biegach narciarskich. Jednak przyglądając się nieco bliżej Jej osiągnięciom, łatwo zauważymy, że czegoś tam brakuje. Justyna Kowalczyk nie ma jeszcze tytułu mistrzyni świata w stylu klasycznym. Przez wielu kibiców, zawodników, jak również ekspertów Polka nazywana jest „Królową klasyka". Coś w tym jest, bo nie każdy może poszczycić się takimi osiągnięciami w tymże stylu techniki biegowej. Mieszkanka Kasiny Wielkiej czuje się bowiem w klasyku jak ryba w wodzie. Tym bardziej dziwi więc fakt, że nie udało Jej się zdobyć złotego medalu mistrzostw świata w, można rzec, „Jej stylu".

Podczas tegorocznych zmagań na Mistrzostwach Świata w Val di Fiemme nasza najlepsza biegaczka mogła mówić o nie lada pechu. Była uważana za jedną z głównych kandydatek do złota w biegu sprinterskim. Prognozy te nie były bezpodstawne, gdyż wcześniejsze starty przed mistrzostwami mogły napawać optymizmem. Na niespełna kilka dni przed czempionatem, Justyna wygrała sprint klasykiem w szwajcarskim Davos, a cztery dni wcześniej na tym samym dystansie była druga w czeskim Libercu, ulegając jedynie Fince- Monie- Lissie Malvalehto. Również w samych Włoszech Polka świetnie zaprezentowała się w kwalifikacjach sprintu, gdzie zajęła drugie miejsce, ulegając jedynie... fińskiej akordeonistce (Malvalehto). Ćwierćfinał i półfinał Kowalczyk przeszła jak burza. Wydawało się, że w finale będzie podobnie. Niestety w decydującym starcie było zgoła inaczej. Mieszkanka Kasiny Wielkiej wystartowała niezbyt dobrze, została z tyłu za najgroźniejszymi rywalkami, nie poddawała się jednak, próbując dogonić przeciwniczki. W pewnym momencie Polka zahaczyła się kijkami ze Szwedką Stiną Nilsson i w efekcie upadła. Co prawda, próbowała jeszcze gonić resztę stawki, jednak na nic się to nie zdało. Kowalczyk zajęła w nim ostatnie miejsce i niepocieszona musiał zejść z trasy.

W biegu na 30 km stylem klasycznym podczas tych samych mistrzostw, po pasjonującym biegu Kowalczyk sklasyfikowana została na drugiej pozycji, tracąc do pierwszej na mecie- Norweżki Marit Bjoergen 3,7 sekundy.

W 2011 roku mistrzostwa świata odbywały się w norweskim Oslo- Holmenkollen. Wielką gwiazdą miała być jedna z gospodyń- Marit Bjoergen. Zapowiedzi największej gwiazdy poprzednich igrzysk olimpijskich znalazły odniesienie w rzeczywistości. Zdobyła ona bowiem 4 złote medale- 3 indywidualnie i 1 w sztafecie. W biegu handicapowym na 10 km stylem klasycznym Norweżka wygrała z Justyną Kowalczyk o 4, 1 sekundy. Polska zawodniczka prowadziła przez większą część trasy, jednak na koniec straciła przewagę i w rezultacie zdobyła kolejny już srebrny medal. Co ciekawe, podobno trasa owego biegu liczyła nieco ponad 10 km. Gdyby bieg zakończył się równo po 10 km, ze złotego medalu cieszyłaby się... Justyna Kowalczyk, która po starcie nie kryła żalu, smutku i złości.

Przed nami Zimowe Igrzyska Olimpijskie, które odbędą się w Soczi, a później... no właśnie, co będzie później? Czy Polka po sezonie 2013/14 będzie jeszcze kontynuować karierę? Decyzja ma zapaść po igrzyskach, choć, w jednym z wywiadów sama zainteresowana mówiła, że nigdy nie powiedziała, iż sezon olimpijski będzie Jej ostatnim sezonem, ale trzeba też dodać, że nie pojawiły się informacje, jakoby miała startować na MŚ w 2015 roku, które odbędą się w szwedzkim Falun. Tak więc pojawiają się pytania: czy Polka zdobędzie upragnioną „koronę"? Czy zostanie mistrzynią świata w ukochanym przez siebie klasyku? Tego nie wie nikt, ale pozostaje mieć nadzieję, że decyzja podjęta po imprezie w Rosji będzie pozytywna i mieszkanka Kasiny Wielkiej postanowi kontynuować karierę jeszcze przynajmniej przez dwa następne sezony. Zdobycie tytułu mistrzyni świata w koronnej konkurencji( 10 km stylem klasycznym) mogłoby być pięknym zwieńczeniem tych wszystkich lat ciężkich treningów i wyrzeczeń, podejmowanych przez panią Justynę i, w nieco mniejszym stopniu, cały Jej sztab szkoleniowy. Miejmy nadzieję, że nasza „Królowa śniegu" zdobędzie wymarzoną „koronę" i będziemy mogli kibicować Jej jeszcze przez kilka następnych sezonów.

Marta Grzyb
Komentarzy: 3

2013-10-30 19:43

Czytaj więcej

Zimowe Igrzyska wojskowych we Francji

W ostatnim tygodniu marca w francuskim mieście Annecy rozegrano II Wojskowe Igrzyska w sportach zimowych.
Na starcie stanęli reprezentanci 40 armii z całego świata ,łącznie z tak egzotycznymi jeżeli chodzi o sporty zimowe jak Maroko,Liban czy Pakistan.

Zawodnicy rywalizowali w następujących konkurencjach:
biathlon
biegi narciarskie
wspinaczka
biegi narciarskie na orientację
short track
narciarstwo alpejskie
narciarstwo wysokogórskie
bieg patrolowy.

Wojsko Polskie reprezentowali zawodnicy w biathlonie i biegach narciarskich na orientację.
Zespół biegów na orientację  w składzie Maciej Jasiński, Wojciech Dwojak i Wojciech Kowalski zajął 9 miejsce , zespoły startujące w biathlonie (bieg patrolowy) uplasowały się : panie na 7 pozycji (Magdalena Gwizdoń, Krystyna Pałka,Paulina Bobak iKarolina  Pitoń) oraz panowie (Krzysztof Pływaczyk, Łukasz Szczurek,Adam Kwak i Grzegorz Jakubowicz) na miejscu 12-stym.

Trochę szkoda ,że w Wojsku Polskim nie ma miejsca na klub taki jak działający kiedyś na Kirach w Kościelisku WKS Legia Zakopane.Mieliśmy więcej biegaczy i kombinatorów norweskich, zawodnicy mieli pracę i ubezpieczenie.Czy to kiedyś wróci?
Patrząc na kraje europejskie to w większości z nich biegacze narciarscy służą w policji, wojsku, straży granicznej czy w urzędach celnych. Służby mają wykwalifikowanych instruktorów, zawodnicy szansę na przyszłość.U nas bycie biegaczem narciarskim wiąże się niestety z brakiem widoków na przyszłość.

Kuba Cieślar
Komentarzy: 0

2013-03-30 19:09

Czytaj więcej

Patronujemy - Patronujemy - Patronujemy

SNS Bieg piastów RED BULL BIEG ZBÓJNIKÓW Bieg Podhalański Bieg Jaćwingów Bieg Hetmański 14  lutego 2016 bieg lotnikow

Partnerzy - Partnerzy - Partnerzy

Biegi Górskie Winter Szus Beskidski Cross Tylko igrzyska Biathlon karpacz DZN Projektujemy, zakładamy, aranżujemy i pielęgnujemy ogrody z największą starannością. Szklarska Poręba Jamrozowa Polana Biegówki Bielsko polskie nartorolki partner nordiclife Encyklopedia sportu

Prawa autorskie © skipol.pl

S

k

l

e

p