kreczmer

Nie z biegaczami, a skoczkami narciarskimi będzie zimą pracował serwismen Maciej Kreczmer. - Dostałem telefon od prezesa z informacją, że w skokach jest za mało serwismenów, a w biegach za dużo – tłumaczy były sparingpartner Justyny Kowalczyk.

 

Telefon, o którym mowa, zadzwonił w zeszłym tygodniu. Później sprawy potoczyły się już bardzo szybko. Po rozmowie z nowym dyrektorem-koordynatorem skoków i kombinacji przy Polskim Związku Narciarskim Adamem Małyszem można było parafować nową, niespodziewaną umowę.

 

- W tym sezonie miałem być serwismenem w kadrze biegaczy. Zapytano mnie, czy nie chciałbym spróbować czegoś nowego. Zgodziłem się na pracę ze skoczkami i właśnie w ten sposób znalazłem się na zgrupowaniu w Predazzo. W ogóle się tego nie spodziewałem i nigdy bym nie przypuszczał, że pojadę na zgrupowanie ze skoczkami, a nie biegaczami, ale myślę, że zmiana otoczenia dobrze mi zrobi i nauczę się czegoś nowego – przyznał Kreczmer, dodając, że dyscyplinę jak dotąd znał przede wszystkim z telewizji. - Myślę, że będzie dobrze – dodał.

 

Jako że 35-latek wszedł do zespołu skoczków narciarskich jako trzeci specjalista w tej dziedzinie, nie będzie jeździł na wszystkie zawody. Minie zresztą trochę czasu, zanim bracia Kamil i Kacper Skrobot – mający dłuższy staż w tej pracy – wszystko Kreczmerowi pokażą.

 

- Różnica w wykonywanej pracy jest bardzo duża. Praca serwismena w skokach jest bardziej skupiona na kwestiach technicznych, wszystko musi być dopracowane. Biegi to inna bajka. Narty skokowe są szersze, ale jest ich znacznie mniej, niż mają biegacze, no i nie trzeba ich testować. W kadrach skoczków pracuje bardzo dużo osób. Staram się zapamiętać imiona wszystkich. Są życzliwi i weseli. Wydaje mi się, że jest bardzo pozytywna atmosfera, czego mi czasem trochę brakowało w biegach narciarskich – cytuje Kreczmera pzn.pl.

 

Najlepsze wyniki zawodnik z Rajczy osiągał w team sprincie. W 2007 roku wraz z Januszem Krężelokiem był 5. w mistrzostwach świata w Sapporo, a przed dwoma laty wypracował z Maciejem Staręgą 8. pozycję w Falun. Wtedy pracował już w teamie Justyny Kowalczyk. Zakończył karierę po sezonie 2014/15, który w Pucharze Świata zakończył bez punktów w klasyfikacji generalnej.

- Nowy trener chciał, by w serwisie pracowała jeszcze jedna osoba, a myślę, że Maciek nam się przyda, bo to nie jest chłopak, który przyszedł z ulicy i nic nie wie na ten temat. Na pewno ma spore doświadczenie na temat przygotowywania nart. Mam nadzieję, że pokaże nam swoje triki. Wszystkie nowinki będą dla nas pomocne i mogą się przydać – mówił Kacper Skrobot. - Na razie pokazaliśmy mu podstawy, na przykład jak zmontować narty skokowe. Maciek bardzo szybko się uczy – zakończył.

 

Sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich zacznie się 25 listopada w Kuusamo. Kreczmer spotka tam kadrę biegaczy, która na trasach Ruki zacznie biegać dzień później.

 

MCh

źródło i foto: pzn.pl